Bieda a Biedermaier

Bieda, inaczej ubóstwo jest stare jak świat. Pierwsze oznaki biedy ujawnił Adam w raju, nudząc się i prosząc o rozrywkę. Pan Bóg litościwie uprzyjemnił mu żywot jego przeciwieństwem, kobietą, imieniem Ewa. Nowe stworzenie okazało się atrakcyjne, absorbujące i aktywne. Adamowi nie pozostało nic innego jak zaaprobować ten stan rzeczy co oznacza, że odtąd mało który mężczyzna dokonuje wyboru, przeważnie jest wybieranym. Kto ponosi odpowiedzialność za ten wybór? Z doświadczenia wiadomo jak to bywa, stąd bieda. Są jeszcze inne rodzaje zjawiska zwanego biedą ale żadnego nie trzeba mylić z ubóstwem. Ubóstwo, pojawia się tam gdzie potrzeba rozwiązania materialnych trudności życiowych, np: poprzez bankructwa. Nie każdy zgadza się z tym, wybiera inny wariant. Nasza społeczność w Wietrznym Mieście pracuje, oszczędza, inwestuje i stara się aby osobom bliskim tutaj oraz rodzinie w Polsce żyło się przyzwoicie. W przekazach z kraju czytamy, że 7,6 mln rodaków w Polsce żyje w biedzie. Czy to oznacza, że nie stać ludzi na drugi samochód? Czy nie mają letniej willi lub apartamentu nad morzem albo w Bieszczadach i muszą lecieć do Tunezji albo do Egiptu? A może wnuczek lub wnuczka cierpią z powodu braku najnowszej gry komputerowej; dobrze, że chociaż działa komputer „w kraju między Wisłą, Odrą i Nysą, gdzie najmondrzejsze ze wszystkich my som”. Stąd potrzeba programów antywirusowych. Może prawda o biedzie jest taka, że nie każdego w zjednoczonej Europie stać na wystrój wnętrza w modnym wciąż stylu biedermaier.

 


Nazwa stylu “biedermaier” pochodzi od nazwiska bohatera wierszy niemieckiego autora Ludwiga Eichrodta z tomu pt. "Biedermaiers Liederlust". Biedermeier był karykaturą filistra niemieckiego, człowieka bez wyższych aspiracji, o ciasnych poglądach, ale pragmatycznego realisty. Ten XIX styl przebił się w sztuce, muzyce, w literaturze i architekturze wnętrz. Określany jest jako styl regencji w Anglii, w Stanach Zjednoczonych zwany kolonialnym, we Francji stylem empire. Mieszkanie, dom, nawet pomieszczenia mansardy mają służyć człowiekowi. Wnętrze powinna cechować intymność, zacisze, użyteczność. Stąd jasne kolory ścian, malunki kwiatów, tapety z rysunkami “jak żywe”. Malowidła cechuje dokładność, wierność realizmowi. Skąd zbieżność biedy ze stylem biedermaierowskim? W Europie styl ten zaczęli wyznawać mieszczanie, stan średni i oni najlepiej adaptowali się do tych praktycznie użytecznych rozwiązań wnętrz. Do dzisiaj z sentymentem ustawiamy stylizowane na starodawne okrągłe stoliki na jednej nóżce, oszklone serwantki lub wygodne fotele. W Wietrznym Mieście popularne są wyprzedaże łączone z wymianą, nie zawsze w postaci pieniądza. Latem wielu Amerykanów polskiego pochodzenia i nie tylko, oferuje meble, sprzęty domowe i ciuchy lekko nadużywane do sprzedaży w trybie tzw. yard sale, przed domem, w miejscu zamieszkania. Wiele akcesoriów nie tylko stylu biedermaier zdobi potem wnętrza domostw naszych rodaków zarówno w Chicago, w NY i w innych miejscach. Każdemu życzyć takiej biedy, zresztą każdy ma swoją, częściej biedą bywa zwykły niedostatek pomysłów. A przecież wystarczy przestawić jeden, dwa przedmioty, zmienić oświetlenie a najlepiej własny nastrój żeby zapomnieć o biedzie.

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9