Bohaterowie zaplecza Parady

Po uroczystych obchodach Dnia Konstytucji 3 Maja w Chicago, okazało się, że niektóre wydarzenia na zapleczu celebry odbywaja się poza planem imprezy. Zanim rozpoczął się marsz przed trybuną, demokratycznie wybranym marszałkom objawił się problem w realizacji hasła parady; nie dali się przekonać do niesienia portretu św. Jana Pawła II, syna polskiej ziemi dla świata. Co stało na przeszkodzie aby portret ukochanego świętego, ponieśli wybrani a ujrzeli inni? Czy marszałkowie obciążeni zostali takim ogromem obowiązków, że przemarsz z portretem przekraczał możliwości? Czy na przeszkodzie zademonstrowania portretu togo Świętego stała obawa? O co, o zdrowie, o życie, o pieniądze? Gdzie? W Europie, w Polsce? Nie, w Ameryce, w Stanach, w kraju gwarantujacym wolności obywatelskie! Można byłoby zastanawiać się, gdyby funkcję marszałka parady pełniła jedna osoba, ale by wśród trzech osób nie było jednej, która bez urazy, z radością pokaże miastu i światu portret najbardziej zasłużonego z Polaków naszych czasów! Kto zatem odważył się paradować z portretem naszego papieża?

 


Byli to Amerykanie portorykańskiego pochodzenia, sędzina M. Martinez i radny Ariel Reboyras, znani Polonii, wyraźnie zaszczyceni tym obowiązkiem. Nie był to jedyny zadziwiający przypadek na zapleczu parady 3 Maja w Wietrznym Mieście. Młodzi aktywiści promujący na paradzie plakatami sprawę smoleńską zdołali przeciwstawić się aktywności policji chicagowskiej, uprzejmie wyjaśniając, że hasłami nie obrażają nikogo, a polska parada w sercu Wietrznego Miasta jedynie potwierdza wartość konstytucyjnej zasady wolności w Ameryce, kolebce współczesnej demokracji. Młodzi amerykańscy obywatele, posługujący się biegle nie tylko polskim ale i angielskim językiem otrzymali ostrą lekcję. Przy okazji parady 3 Maja w tym roku dowiedzieli się jak działa siła argumentu, na szczęście nie argument siły. Dane im było dowiedzieć się, że nie dla każdego, kto używa tego samego języka, prawda, jej oświetlenie, dążenie do ujawnienia w całej okazałości staje się sprawą pierwszorzędną. Bądźmy dobrej myśli co do kierunku, w którym przyjdzie im wykorzystać tę wiedzę jako bohaterom pozytywnym.

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9