Dobrowolnościowe spotkania z Polonią

Do Chicago, w gościnne progi rodaków przybył poseł minister Antoni Macierewicz. Od 2010 r. przewodniczy komisji sejmowej, powołanej do prac przy wyjaśnianiu katastrofy pod Smoleńskiem. Od 3 lat rodacy w kraju dzielą się poglądami na tych, którzy wiedzą co sie stało, na tych którzy wierzą oraz na pozostałych a wśród nich, na nieprzekonanych do poglądów żadnej grupy a także na znużonych tematem; przystaną do którejś z grup, jeżeli zostaną skutecznie przekonani a chorągiewkę wiatr odwróci w innym kierunku. Dlaczego wiatr a nie uczeni badacze i specjaliści? Część poglądów finansowana jest przez podatników, inni finansują się sami a więc bez przymusu, wręczają tym i na to, co się komu podoba. Podatnik daje bo musi i nie ma wpływu na który cel jaką część jego opłaty państwo przeznacza. Z tego widać, że jest jeszcze grupa, która dobrowolnie oprócz podatku wydaje na to, co uważa za ważne i potrzebne. Spotkanie Polonii chicagowskiej z osobistym udziałem gościa odbyło się w sali kościoła Św. Trójcy. Gościa wprowadzono bocznym wejściem ok. godz. 8.00. Obstawa była młoda i sprawna. Gość nie musiał wyjaśniać po co przybył, obecni zaśpiewali 100 lat, był aplauz, atmosfera przesycona życzliwością. Można było kupić książki i filmy, otrzymać ustną odpowiedź na pytania zadawane na piśmie. Do krążących na sali koszyków kto chciał, mógł wrzucić wymierny w walucie dowód poparcia, bez przymusu i kopert. Gość przemawiał objaśniając plansze i zdjęcia do godziny 11:18 pm. Potem udzielał odpowiedzi na pytania, a zakończenie wizyty przypadło kwadrans przed północą. Taki był koniec pracowitego dnia bo wcześniej gość odwiedził kilku sponsorów w Chicago. Były to spotkania krótkie, jak mówią, robocze, bez udziału publiczności a przy współpracy jednego z wysłużonych wydawców prasy dla Polonii. Wywiadu z ministrem można było wysłuchać w programie radiowym tego i innego sponsora. Przebieg spotkań można znaleźć pod adresem internetowym. Parking przy kościele zajęty był całkowicie. Sala kościelnych zgromadzeń wypełniona do ostatniego krzesła. Obowiązywał zakaz nagrywania dźwięku i obrazu ale wielu nieposłusznych Polonusów uruchamiało czasowo funkcje w swoich komórkach i z radością kontrolowało stan nagrań. Tylko jeden wybrany sponsor mógł oficjalnie nagrywać wystąpienie, utrwalać na dvd i objąć dystrybucją po $20 za 1 szt.

 


Najciekawsze pytania otrzymał gość w jednym z wieczornych programów radiowych. Słuchacze tego programu od lat obeznani są z zasadami dobrego zachowania; w sposób zrozumiały formułują pytania i swobodnie, bez oporu stosują magiczne słowo: "dziekuję". Chodzi o słuchaczy dojrzałych, starszych wiekiem; podobnie jak w sali kościelnej, gdzie najmłodsi z obecnych już dawno przekroczyli półwiecze. Wyjątkiem był poseł Adam Kwiatkowski, lat 40. Można zastanawiać się do której z grup, wymienionych na wstępie należą Polonusi młodsi, nie mówiąc o młodzieży. Czy o katastrofie pod Smoleńskiem posiedli wiedzę czy wiarę, a jeśli tak, to czego nie wiedzą i komu nie wierzą? Młodsi, jeśli cokolwiek słyszeli o historii, to trudno im o własne opinie. Jakie poglądy ma polonijna młodzież? Badań nikt nie prowadzi, bo kto na to wyda centa? Zaraz oberwałoby się zleceniodawcy. Dzięki sponsorom i zasadzie: mówisz (płacisz) masz, rodacy mają taki nie inny obraz sprawy. Warto odnotować, że tu na miejscu w Chicago jest ktoś, kto oprócz gościa/gości i wyznawców wiary, regularnie zabiera głos w sprawie katastrofy smoleńskiej. To wspomniany już poseł Adam Kwiatkowski, prowadzi w Chicago swoje biuro. Nie słychać jednak aby odbywał spotkania z młodzieżą i odpowiadał na pytania, np: z jakiego powodu, dla jakiej przyczyny 96 osób lecia 2;o samolotem do Smoleńska w dniu 10 kwietnia 2010 r. Jak kształtuje się historia w 70 lat po mordzie katyńskim, uczynionym na Polakach przez Rosjan? Tym mordzie, od oceny którego wyłgał się po raz kolejny europejski Trybunał w Praw Człowieka w Strasburgu, pozbawiając żyjących jeszcze następców ofiar najmniejszych złudzeń co do sprawiedliwości, jednego z tych praw, które przynależą każdemu Człowiekowi. O wyjaśnienie przyczyn katastrofy smoleńskiej ubiega się wiele rodzin ofiar i inni, których nie przekonują argumenty dotychczasowej wiedzy ani argumenty wiary, nie tylko z braku dowodów rzeczowych aby uznać historię za zbadaną. Gdy podmuch wiatru zmieni kurs, obiorą tę właściwą, prawidłową ścieżkę lecz czy zdążą... 37 letni Wladimir Majakowski, poeta sympatyk bolszewizmu, zmarł w Moskwie w 1930 r. w niewyjaśnionych okolicznościach, kiedyś napisał tak: "gdy wieje wiatr historii, ludziom nie tylko ptakom rosna skrzydła lecz trzęsą się portki pętakom"...

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9