Korzysci z inflacji

W Wietrznym Miescie lato w pelni, tematy z mizeria podsuwa samo zycie ale pomysl na podatki stary jak swiat, bywa bardziej zabawny niz nawet organiczna mizeria. Skoro nie uda sie przeciwdzialac niech bedzie choc szczypta humoru. Jedna z funkcji instytucji organizujacych tak mieszkancom jak i przypadkowym przybyszom, w miare wygodne zycie w miescie jest jego oczyszczanie. Od wczesnych godzin rannych w kazdym miescie a wiec i w Chicago halasuja pojazdy wyposazone w automatyczne urzadzenia zbierajace kurz z ulic miasta. I za to sie placi. To zrozumiale i bez przypomnienia. Ale wkrotce w te smieciarki urzad miasta zainstaluje kamery dla celow dowodowych. Trzeba udokumentowac 50 dolarowy mandat zdjeciem z aparatu. Malo subordynowani mieszkancy mimo ogloszen o terminie sprzatania ulicy, pozostawiaja swe pojazdy w miejscach uniemozliwiajacych dokladne oczyszczanie. Jest wiec powod do pobrania oplaty. Z historii znamy juz oplaty od upadku z drabiny, która snila sie jednemu ze swietych. Nie bylo wówczas kamer, ani aparatow fotograficznych, polegano na innych sposobach wydobywania informacji i utrwalaniu dowodow. Od wiekow wiadomo, ze wjazd, a nastepnie pobyt w miejscach zwanych uzdrowiskami stanowi najzupelniej uzasadniony powod pobrania oplat. Nie, nie jednej a kilku. Od osob, od pojazdow, od zwierzat… etc., mamy oplate uzdrowiskowa, oplate turystyczna, oplate widokowa, oplate portowa, plazowa, wydmowa, nie liczac pomniejszych jak np.: od wejscia na molo, na most (szczególnie zwodzony); wiele zalezy od inwencji radnych, od tradycji i ewentualnych luk w prawie, które jak wiadomo lepiej tworzyc niz wypelniac lub prostowac. Przy okazji takiej kamery czy aparatu digital photo mozna procz nieprawidlowo parkowanego pojazdu, utrwalic wiele innych wydarzen, mozna tez niektóre pominac. Jak to w zyciu, gdy cos zalezy od czlowieka. Wydawac by sie moglo, ze wszczepianie w miesnie ludzkie special chipow /w celach identyfikacyjnych/ albo coraz bardziej popularnych urzadzen nawigacyjnych w roznych aparatach, pojazdach, slowem w przedmiotach uzytku codziennego, to pomysly science fiction, a jednak nie. Coraz blizej uczonym na razie w laboratoriach do wytworzenia kazdemu nowonarodzonemu malego sobowtorka, któremu, w razie potrzeby pobierze sie kilka komorek aby zastapic chore lub bardzo zuzyte w obiekcie oryginalu! Jakie tu rodza sie tematy podatkowe! Jakie problemy dla urzedów kontroli… granic, dla policji, a ile przyjemnosci dla zachlannych na wdzieki plci przeciwnej albo nawet tej samej! Ile pracy dla sluzby zdrowia a innych sluzb! Az milo. Az serce rosnie od mozliwosci rozwoju. Na szczescie inflacja oznacza spowolnienie wydatkow na badania w laboratoriach. Mozna wiec obudzic sie bez obaw, ze wsród poczty otrzymamy wezwanie do zaplaty z tytulu nieprawidlowo parkowanego pojazdu naszego sobowtóra w okolicy bazyliki Sw. Jacka podczas gdy osobiscie przebywamy na wakacjach w Wisconsin lub grillujemy u przyjaciol w pobliskiej Indianie, Michigan albo w Iowa. Przynajmniej tego lata 2008 r.

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9