Dante z Witkacym

Nisza, w potocznym rozumieniu prezentacji sztuki, oznacza drugi obieg, miejsce poza głównym nurtem. Często tam dzieją się sprawy ciekawsze, zawierają treści nie aprobowane w tzw. main streamie. Niszowy koncert, to nie pop, rap, fusion, country ani reggae, ani folk ani classic. Niszowy teatr to pasmo rozwiązań nie stosowanych, nowatorskich, z zasady pomijanych w ocenach krytyków. Dawno temu w Polsce drugi obieg oznaczał działalność tych, którym nie było "po drodze" z ideami jedności frontalnych, po prostu obieg cenzurowany. W Chicago Polonia przejawia potencjał sił twórczych i odtwórczych. Nie ma potrzeby uprawy sztuki (ani czegokolwiek) w niszy. Czy napewno? Nisza ma szereg plusów ale jeden pewny minus. Sztukmistrzami i ich dziełami w niszy nie interesują się media głównego nurtu. Tymczasem bez lansu nie masz awansu. Dzięki natarciu internetu, w Chicago i na świecie zaistnieli Ci, którym main stream odmówił zaproszenia. Dlaczego? Tu, w wolnym kraju coraz mniej liczne polonijne media powinny zabiegać o promocję szeroko pojętej kultury. Myślał by ktoś, że nic prostszego jak promocja artystów, najczęściej wykształconych w Polsce, niezwykłych pasjonatów sztuk wszelakich, ludzi zainteresowanych czymś więcej niż zjawiskami paranormy albo relacji złotówki do dollara. Niczego ekonomistom nie umniejszając. Kiedyś bywali w radio, w tv, pisywali do prasy, jeszcze dzisiaj są widoczni przy organizacji imprez w polonijnym Chicago.

 


Aktualnie działają jednak w niszy. Prezentują nagrane wywiady, koncertują, projektują, malują jako multimedialni. Zniewalają odbiorców swoim talentem. Mimo blokady w main stream znaleźli niszę na youtube. Wystarczy wpisać nazwisko jednej osoby a znajdziemy innych. Oprócz ludzi sztuki, trafiają się perełki z innych dziedzin życia. Wycinana z radiowych audycji pani, ekspert historii współczesnej Europy, stosunków z Rosją, spraw polskich, pracownik naukowy uczelni amerykańskich, z zasługami w dyplomacji, dopiero w drugim obiegu ma szansę dywagować metody pokerowych rozdań nowych graczy na rzecz imaginacji wyznawców szczęścia. Znany z hollywoodzkich produkcji wybitny aktor, chicagowianin polskiego pochodzenia, "posługuje się Witkacym" ciekawym happeningu bo z zastosowaniem oryginalnej poezji młodego pasjonata multi art z Chicago. W innym nagraniu Czarny Charakter Poradnika Upadłych Biznesmenow dopadła grupa zmyślnie ustawionych dziewcząt. Jedna z nich, kiedyś modelka, dzisiaj wizażystka w kolejnej produkcji tego samego reżysera, dowodzi ile zyskał świat dzięki wizjonerstwu pewnej francuskiej kokoty. Lekko, przyjemnie, trochę pouczająco. Zachętę do kliknięć na youtube dopełni jeszcze łyżka dziegciu; oto napis nad bramą piekieł w utworze Boska Komedia, Dantego Alighieri z XIII wieku: "La sciate ogni speranza, voi ch'entrate..." co z włoskiego oznacza: "porzućcie wszelką nadzieję, którzy tu wchodzicie..."

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9