Zakaz okaleczania narządów

Obchodzony kilka tygodni temu 8 Marca, nazywany Dniem Kobiet kieruje uwagę świata na życie piękniejszej części populacji ludzkości, na kobiety. Tradycja wywodzi się z czasów starożytnego Rzymu, gdzie w pierwszym tygodniu marca celebrowano tzw. matronalia. W XX wieku obchody święta kobiet, jako wyrazy szacunku dla pań walczących o równe prawa rozpoczęły się w 1909 w USA. Po roku 1945 Organizacja NZ zainaugurowała obchody poświęcone prawom kobiet a rok 1975 świętowano już jako Rok Kobiet. Dzień 15 X to Dzień Kobiet Wiejskich! Od 2003 świat usłyszał zalecenia obchodów dnia pod hasłem: zero tolerancji dla okaleczania żeńskich narządów płciowych. Czyżby zasady poprawności politycznej nakazywały zastąpić "zakaz okaleczania narządów płciowych kobiet" określeniem: "zakaz okaleczania żeńskich narządów płciowych"? Czy płeć przeciwna kobiecej posiada (godne ochrony) żeńskie narządy płciowe? A jeśli tak, czy ONZ obejmuje ochroną te narządy? Zastanawia natomiast brak prawem usankcjonowanej ochrony męskich narządów płciowych. Rezolucja NZ ustanawiająca od 1994 r. dzień 19 X Światowym Dniem Mężczyzn nie podnosi aspektu ochrony męskich klejnotów.

 


Czyżby mężczyznom w Polsce wystarczał Dzień 10 Marca, który jak wiadomo służy wspomnieniu 40 męczenników? Europa obchodzi Dzień Mężczyzny w dniu 9 marca. Społeczność poloni chicagowskiej, świadoma Dnia Kobiet jak i pamięci 40 męczenników nie kwapi sie do szczególnej celebry. Pamiętam zdziwienie przybyszów z kraju gdy mieszkającym na tej ziemi rodakom nie przychodziło do głow obdarowywać kobiety czymkolwiek tylko dlatego, że przypadał Dzień Kobiet. Panowie usprawiedliwiali odmowę przymusem obchodów za czasów niemiłego ustroju. Od transformacji ustrojowej upłynie niebawem ćwierć wieku a rodacy w Chicago nadal zdają się nie pamiętać o Dniu Kobiet. Także w Dniu Mężczyzn nie widać kobiet na zakupach dla swoich mężczyzn w polonijnych galeriach z kwiatami lub w dobrze zaopatrzonych piwiarnianych przybytkach. Te okoliczności w zasadniczy sposób różnią chicagowską emigrację Polonii od rodaków w kraju.

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9