Świąteczne nastroje: Kolędnicy

Kolędowanie w tradycji staropolskiej oznacza nie tylko śpiew, muzykowanie, taniec ale także a może przede wszystkim uporczywe domaganie się zaspokojenia, chodzenie za sprawą aż do skutku, powiedzmy nadmiar starań nawet. Wynika z tego, że kolędujemy cały rok, za niejedną sprawą a kolędy śpiewamy po wieczerzy wigilijnej aż do Święta Matki Boskiej Gromnicznej. Tyle tradycja. Rzeczywistość jednak od lat skraca czas kolęd co najmniej o połowę. Od pewnego czasu spiewamy kolędy od pasterki do Święta 3 Króli. Tymczasem inni, często nasi chicagowscy sąsiedzi kolędowali i kolędowali w ciągu roku aż uzyskali, co chcieli. Tak więc mapa okręgów wyborczych uległa zmianie mimo sprzeciwu mieszkańców; powodowało to niejakie perturbacje przy urnach. W Europie natomiast niewielkie duńskie miasto Kokkedal odwołało w tym roku obchody Bożego Narodzenia. Władze miasta, z powodów finansowych, zrezygnowały z tych świąt. Nie ma to nic wspólnego z faktem, że większość w miejskiej radzie stanowią muzułmanie. Jak cięcia to cięcia. Nie ma znaczenia uzasadnienie, że bożonarodzeniowa choinka i kolędy to rzecz święta! Poza jednym wyjątkiem. Dzięki funduszowi Kokkedal uczci obchody święta muzułmańskiego. Na potrzeby ich zorganizowania, te same władze przeznaczyły bowiem dziesięciokrotnie większą sumę niż planowano wydać w grudniu na obchody Bożego Narodzenia.

 


Demokratycznie wybrane władze postępy czynią w nieznanym dotychczas tempie. Masowy przypływ ludności islamskiej niesie za sobą ryzyko, że nie są oni tak chętni do asymilacji jak początkowo deklarowali! Samorządy demokratycznie wybierane dają gwarancje, że większość nie może się mylić! Jeśli owa większość nie chce, to nie ma sprawy. Jesli uznać, że nowy film o zwycięstwie króla Jana III Sobieskiego pod Wiedniem kogoś obraża, to nie będziemy go pokazywać. Stop z dystrybucją. Płynie z tych wydarzeń dla nas, Polonusów w Chicago jeszcze inne przesłanie. Nasze sprawy, trzeba wziąć w swoje ręce; choćby tak przyziemne jak naprawa nawierzchni na przystanku autobusowym w dzielnicy zamieszkania, jak problem kamer na rozjazdach, podwyżka opłat parkingowych i za wywozy śmieci, brak drenażu studzienek i wiele innych. Jeśli nie pokolędujemy za tym w ciągu roku, niczego nie uzyskamy. Tym bardziej, że do władzy od dawna dorwali Ci, którzy wiedzieli lepiej od nas komu, gdzie pokolędować i jak sie okazuje, pokolędowali skutecznie.

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9