Wycieczka po cud

Współczesny świat skupia uwagę na dowodach odrzucenia cudów. Dawno już namy naukowe wyjaśnienia zjawiska tęczy, zorzy, przypływów i odpływów wód, burzy, huraganów, wzrostu i zaniku, zenitu i nadiru, narodzin, zgonów i wielu innych z serii nadprzyrodzonych. Człowiekowi wydaje się, że zdobył całą wiedzę o tych mocach, że potrafi uporać się z przyrodą, że nic go nie zaskoczy. Tymczasem... niedaleko od Chicago, w Ohio dzieje się coś dziwnego. Chorzy zdrowieją, starsi młodnieją, niechetni nabywają ochoty a niedojrzali? Dojrzewają w błyskawicznym trybie. O co chodzi? Nasza zapracowana społeczność, rodacy żyjący w Wietrzym Mieście i jego okolicach doczekali obietnic poprawy swego losu. Czy jest coś cenniejszego nad zdrowie? Chyba tylko życie. Ale żeby dobrze żyć, trzeba mieć dobre zdrowie. Tymczasem prawie każdy dzisiaj narzeka. Niezależnie od wieku cierpimy na liczne schorzenia; cześciowo wrodzone, często nabyte, czasem na własne życzenie. Gdy medycyna klasyczna jest bezsilna o remedium zwracamy się do mocy nadprzyrodzonych. Metody uzdrowień są różne. O medycynie klasycznej nie warto wspominać bo z góry wiadomo, że nie każdego stać bedzie na "Obama-Care". Skupmy się zatem na medycynie naturalnej, w Ohio związanej z leczeniem ziołami z Peru.

Maranatha Spring


Najskuteczniej uzdrawia ośrodek do tego przygotowany w miejscowości Maranatha Spring, blisko jeziora Erie. Cud uzdrowień, pod kilkoma warunkami odbywa się podczas pielgrzymki, która wyrusza z Chicago w paździeniku br. Opłata jest symboliczna, po jednym dolarze za 1 milę (350 mil za 350 dolarów). Cena wskazuje wartość. Jaka opłata taki cud. Ludzie spodziewaja się więcej, ale co można dzisiaj dostać za $350? Poza przejazdem, kolacją i zakwaterowaniem, z pewnością obietnicę. Program pielgrzymki zawiera hasło: "niespodzianka". Z tej nazwy wynika, że na pielgrzymów czeka coś niespodziewanego. Jak to, przecież jadą po cud a nie po kaszankę czy pierogi! Organizatorzy mówią o cudzie ale nie gwarantują go każdej osobie. Na tym polega istota niespodzianki dla wybranych. Ktoś będzie obdarzony cudem! Chyba, że chodzi o cud szczęśliwego powrotu do domu, na co wskazywałoby obowiazkowe ubezpieczenie terminu i trasy przejazdu. Cud powrotu to dotarcie do miejsca zamieszkania, aby po dniach pełnych wrażeń podjąć pracę i otrzymać zarobek, który w przyszłości będzie można przeznaczyć na kolejną pielgrzymkę. Tak na wypadek gdyby nastąpiło odroczenie cudu za pierwszym lub drugim razem, co zdarza się gdy w materię metafizyczną zaplącze się człowiecza mizerota zachłanności bez uzgodnienia szczegółów z Bóstwem.

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9