Szczęśliwa Polonia w Wietrznym Mieście

W przeddzień światowego Dnia Polonii, chicagowscy rodacy otrzymali z Polski niespodziankę telewizyjną. Za dotychczasową opłatą kablówki w Chicago, można oglądać filmy amerykańskie wyprodukowane w ub. wieku; dialogi mają polską wersję językową. Wszystko w miejsce dotychczasowych wiadomości, panelowych dyskusji, ciekawych rozmów z udziałem specjalistów oraz innych programów, w tym także filmów polskich. Oprócz dawnych obrazów pełnych grozy, przemocy i buntu oferta tv obejmuje kilkugodzinne „Porady Anioła”. Pan David, pieszczotliwie nazywany „dawidkiem” odbiera na żywo telefony od słuchaczek, których interesuje wyłącznie zdrowie i pieniądze. Pan Dawidek udziela odpowiedzi w sposób szczególny. Głosi, że wypala święte pochodnie, wykonuje rękoma kilka gestów, których celem jest przywołanie Anioła (za opłatą 3.92 z Vat za połączenie). Wpatrywanie się w ekran niczego nie wyjaśnia. Nie widać nawet kawałka skrzydła. Pan Dawidek wielokrotnie powtarza, jak zachować się podczas seansu. Nawołuje: „nie krzyżuj nóg, nie krzyżuj nóg”, widocznie lepiej widzi i czuje. Podczas seansu tasuje karty, rozkłada je, podaje szczęśliwe liczby w ilości pięciu i jedna dodatkową. Za jakiś czas bedzie można skorzystać z tej sugestii w jednej ze znanych gier liczbowych i wygrać dużo pieniędzy. Pan Dawidek podaje termin gry. Pomiędzy sugestią a datą przypuszczalnej wygranej upływ czasu wynosi od kilku do kilkunastu miesięcy. Kto nie zapamięta, albo nie zapisze, ten nie wygra. Przeważnie telefonują panie zatroskane losem dzieci, męża i swoich bliskich. Nie liczą upływających minut, czas nie ma znaczenia, ważne aby mąż pozbył się nałogu a termin szansy na wielką wygraną nie kolidował z meczem naszych orłów, przynajmniej w czerwcu!

 


„To Anioł działa, woła natchnionym głosem pan Dawidek." Uwierz, mówi, spójrz w lustro prawdy, zastanów się dokąd zmierzasz, kim jesteś a kim chcesz być". Następuje chwila ciszy, potem gong i wzrost napięcia. Dźwięk gongu wibruje aż do następnego gestu. Nagle Dawidek wzmacnia natężenie głosu. Przemawia Dawid. „Masz prawo do szczęścia. Masz prawo do miłości. Masz prawo do pieniędzy!” I dalej: „zadzwoń, połączenie tylko 3.92 zł z Vatem". Na ekranie, po prawej zmieniają się plansze sponsorów; każdy oferuje tarot, podaje nr telefonu a także e-mail. Niektórzy liczą sobie za połączenie po 4,92 zł z Vatem. Do kosztu połączenia trzeba jeszcze doliczyć czas trwania rozmowy. Czymże jednak jest ta inwestycja w porównaniu do spodziewanych korzyści. Czy zdrowie nie jest najważniejsze? A szczęśliwe liczby na wygraną? Żeby tylko pamiętać kupić los. Polonijna społeczność od dawna korzysta z usług miejscowych asystentek sił uznanych za nadprzyrodzone. Wiele osób bardzo chwali seanse uzdrawiające. Polonia ma to szczęście, że osobiście, nie poprzez ekran tv doznaje kontaktu z siłami uzdrawiającymi duszę a także ciało. Trzeba jednak uważać gdyż ludzie z pasją lubią czasem przesadzać. Pewien przyjezdny do Chicago, uzdrowiciel z amerykańska licencją, tak mocno zaangażował się w pomoc młodej osobie, że starania o zdrowie doprowadziły do ślubu. Stało się tak, gdy matka pacjentki podpatrzyła sposób leczenia u córki nieustająco dokuczliwych bólów kręgosłupa w jego dolnym odcinku. Tuż po ślubie para doczekała się dorodnych bliźniaków, dodatkowo ich mama uzyskała stały pobyt. Rozwijają teraz inny biznes. Uzdrowieni rodacy bardziej dbają o cenne zdrowie i chętnie kupują zdrową żywność oraz suplementy. Polonia zna zasady dobrej inwestycji osobistej: „lepiej dać kucharzowi niż lekarzowi.”

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9