Nasz noblista w Chicago

W pazdzierniku ub. roku nagroda Fundacji Biblioteki Prezydenckiej Abrahama Lincolna w Springfield przypadła byłemu prezydentowi Polski, panu Lechowi Wałęsie. Powiedział on, że to prestiżowe wyróżnienie jest także hołdem dla całego narodu polskiego, który prawie dwie dekady pokojowo i demokratycznie przeprowadzał ekonomiczną i społeczną rewolucję. W rezultacie tej transformacji Polska wkroczyła w okres dobrobytu i sprawiedliwości. Przed wizytą nie było informacji o spotkaniach na szczeblu niższym niż bankiet za $50 tys. od osoby a moze 160 tysięcy (tu bez określenia waluty). Chodziło o możliwość kontaktu z noblistą w warunkach bardziej kameralnych, w mniejszym gronie przy zachowaniu optymalnych warunków. Wielu rodaków wyobrażało sobie, że bohater "Solidarności" wyjdzie do ludu, uściśnie dłoń nie jednemu spracowanemu kontraktorowi i odpowie na kilka pytań, choćby o tę drugą Japonię, którą miała być Polska po 1989 roku Jedno jest pewne: noblista wypoczęty przylecial do Chicago z Miami, bo przysłał już medialne pozdrowienia! Zresztą Lech Wałęsa zawita do Chicago raz jeszcze, w maju br. jako uczestnik ogólnoświatowego zlocie noblistów.

Lech Wałęsa pozdrawia z Miami


12 lutego br. przypadła kolejna rocznica urodzin 16. prezydenta USA, Abrahama Lincolna. Przez 8 lat zasiadał w legislaturze Stanu Illinois a potem w kongresie w stolicy kraju aby w roku 1860 zwyciężyć w wyborach prezydenckich jako pierwszy republikanin. Rokrocznie dzień 12 lutego jest świętem a Stan Illlinois nosi nazwę "Kraju Lincolna". Na banknotach dolarowych o nominale $5 można oglądać pełne troski oblicze tego prezydenta narodu amerykańskiego. Potrzeba nieustannego przesłania wolności była jedną z naczelnych zasad postepowania A. Lincolna. W roku 1863 zdołał przekonać niedowiarków jak ważne jest zniesienie niewoli, ile skrzydeł doda każdemu narodowi przekonanie do wolności. Lincoln uważał, że "drzewo wolności trzeba podlewać krwią patriotów i tyranów a ci którzy odmawiają innym wolności, nie zasługują na nią". Nawiązując do czasów bardziej nam współczesnych, twierdzenie: "Wolność nie jest nam dana raz na zawsze", pochodzi od Karola Wojtyły. Już jako papież Jan Pawel II, dodawał: "nie ma wolności bez solidarności". Legendę tego ruchu powitaliśmy w tym roku w Chicago już raz: w lutym i powitamy jeszcze w maju. Niektórzy pytają a inni uważają, że nietaktem byłoby dopytywać o wysokość nagrody, przyznanej naszemu nobliście przez fundację biblioteki im. A. Lincolna w Springfield...

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9