Z Warszawy do Chicago

W kwietniu 2006 r. do Chicago przybyl Andrzej Lepper, polski polityk ugrupowania zwanego Samoobrona, wicepremier koalicji, rzadzacej wowczas w Polsce. Przybyl na zaproszenie proboszcza parafii Sw. Jacka. Wsrod licznych spotkan odnotowano wizyte w siedzibie gubernatora Stanu Illinois, Roda Blagojewicza. Gubernator pochodzil z rodziny emigranckiej, znakomicie rozumial problemy grup etnicznych Wietrznego Miasta. Sprzyjal Polakom. Po pieciu latach zaden z tych politykow nie sprawuje juz swojej funkcji. Rod Blagojewicz pozegnal sie z urzedem w warunkach przymusu. Nie chcial, ale musial. Zanim uslyszal zarzuty, juz przestal pelnic urzad. Potrzeba zmian okazala sie silniejsza niz prawo, ktorego lamania staraja sie dowodzic uprawnione organa. Rod Blagojewicz wprowadzil szereg udogodnien dla najubozszych w Stanie Illinois, miedzy innymi w ubezpieczeniach zdrowotnych oraz swiadczeniach dla kobiet, dzieci, bez wzgledu na status pobytu a takze bezplatne przejazdy autobusami dla seniorow na terenie miasta, nie mowiac o wielu innych programach, aktualnie przycinanych, z braku finansow. Andrzej Lepper, wykreowany na trybuna ludu chlopskiego, domagal sie odpowiedniego traktowania tej grupy nie tylko pod wzgledem unijnych dotacji finansowych, ubezpieczen zdrowotnych ale szerzej, chcial wdrozyc kompleksowe regulacje prawne, w celu usuniecia innych zaniedban; identyfikowal sie z rolnikami, prowadzil gospodarstwo hodowlane, o problemach rolnikow wiedzial nie tylko z akt czy dyskietek archiwum.

Andrzej Lepper


Co laczylo politykow, ktorych juz nie ma? Merytorycznie pasja pomocy ubozszym, niedoinwestowanym grupom spolecznym, formalnie populizm. Obaj wykazywali bezkompromisowosc w dazeniu do celu. Obydwaj byli lubiani przez wyborcow. Znalazlo to wyraz w powierzeniu Blagojewiczowi kolejnej kadencji urzedu gubernatora Stanu Illinois. Jesli chodzi o Andrzeja Leppera, znamienny byl fakt ostrzezenia przed prowokacja, ktorej celem bylo pozbawienie go urzedu, o czci czy godnosci nie wspominajac. Obydwaj panowie nie sprawuja dzis swego urzedu. Byly gubernator oczekuje ogloszenia ilosci lat, ktore przyjdzie mu spedzic w odosobnieniu. Byly wicepremier rzadu polskiego, nieoczekiwanie pozegnal sie z tym swiatem 5 sierpnia br. Byc moze ich przygotowanie do sprawowania wladzy bylo w jakiejs czesci wadliwe. Byc moze grupy, ktore wykreowaly jednego i drugiego, zawiodly sie na nich. Byc moze jeden z drugim za szybko okrzepl, zdobywajac oddany elektorat, za bardzo usamodzielnil sie jako przedstawiciel ugrupowania, ktore go wypromowalo. Czym politycy ci roznili sie? Gubernator uniknal posadzenia o afere obyczajowa. Polski polityk, Andrzej Lepper zostal skazany m.in. za czyny nieobyczajne. Nie tylko na tym przykladzie widac jak trudno dokonac powaznych modyfikacji. Jeden aspekt pozostaje niewzruszony. To wola zmian poprzez uwiklanie niewygodnego delikwenta w obyczajowke, obojetne czy z udzialem chlopca dzisiaj czy dziewczynki, jak dawniej czy slow, powszechnie uznanych za obelzywe. Tak oto splataja sie emigranckie losy bardziej niz ambitnych przybyszow, na ziemi amerykanskiej w Chicago.

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9