Troski i nadzieje

W ub. wieku trzech bardow wyspiewalo kilka songow, wsrod ktorych do dzisiaj popularnosci nie stracil ten pod tytulem: “wojna postu z karnawalem”, w skrocie dobra ze zlem. Karnawal dawno minal. Przed nami Wielki Tydzien Wielkiego Postu. Wojna dobra ze zlem trwa, moze dlatego, ze jak mowia znawcy, w kazdym z nas tkwi troche dobra i zla. Gorzej z ich rownowaga. Jesli ktorys z tych pierwiastkow przewaza to nie zawsze wychodzi to na zdrowie. Mniejszym problemem bo nie mniejszym zlem jest sytuacja gdy przewaza dobro. Istota tkwi w tym, ze w przewadze tego pierwiastka, traci lepszy. Jak w twierdzeniu Kopernika-Greshama o tym, ze pieniadz gorszy wypiera pieniadz lepszy. Czyzby czlowiek gorszy wypieral lepszych? A moze lepsi, w sytuacji wypierania, nie traca tyle ile pieniadz psuty? Rodacy w Chicago zawsze sa bardzo goscinni. Nie dlatego, ze pragna zaimponowac przybyszom z kraju, bo tam czesto wiecej, smaczniej i taniej niz tutaj, oczywiscie w pewnych warunkach finansowych. Sa goscinni bo taka jest tradycja a wiec i oczekiwanie wzajemnosci. Czy i kiedy zdarzy sie okazja, gdy trudnosc na powrot gwarantuje brak wymaganych przy pokonywaniu granicy dokumentow? Ostatnie akcje urzedu zajmujacego sie w Wietrznym Miescie emigrantami wskazuja na podejmowanie desperackich wrecz krokow, ktorych celem jest poprawa wizerunku oficerow tej sluzby u potencjalnych petentow. Latwo jest przekonac petenta, ze urzad mu sprzyja, dopoki nie bedzie zmuszony korzystac z jego uslug. Po uczynkach ich poznacie. I poznajemy ich po lapankach, deportacjach, rozdzielaniu rodzin, braku zyczliwosci w kierunku studentow, ludzi mlodych, za ktorych pobyt (mniej niz udokumentowany) odpowiadaja opiekunowie, rodzice a czego niekorzystne skutki ponosza mlodzi. Odsuwa sie mozliwosc rozpoczecia studiow bo trudno otrzymac stypendia, jeszcze trudniej jest miec prawo jazdy, nie mowiac o zanikajacej mozliwosci zakupu czegokolwiek na kredyt, podjecia pracy, ubezpieczen zdrowotnych i tym podobnych. Za co kochac urzad, ktory uwaza, ze poprawi swoj wizerunek przemowieniami, kilkoma deklaracjami oraz wysluchaniem przedstawicieli grup emigranckich? Warto poznac istniejace juz przepisy prawa, sporzadzic solidne analizy, uaktualnic pojecia np: "legalnych", "udokumentowanych" a takze im przeciwnych a nastepnie podjac dzialania, ktorych skutecznosc bez podstawy finansowej nie obejdzie sie. My jednak kochamy Amerykanow mimo wszystko, darzac ich uczuciem niezmiennie wielkim, choc nieodwzajemnionym. Stan ten frustruje, a w miare pogorszenia ekonomii poglebia sie zamiast dawac nadzieje. Nadziei nie ma tez z innego powodu. Otoz z naszej strony, ze strony emigrantow malo bywa przemyslanej aktywnosci a duzo przejawow niezadowolenia. Na marginesie wstepu do instrukcji o zasadach uzycia mozgu, ciekawa, przydatna informacja: okreslenie "dollar" pochodzi od holenderskiego slowa "daalder" - popularnej nazwy monety 2½-guldenowej do czasu wprowadzenia euro. A skoro dollar, to najlepiej nie zepsuty a wowczas zwrot ku pomyslnosci w zasiegu... zyczen! Okazja wkrotce bo za pasem Swieta!

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9