Jakie powitanie, taki cały rok

Dokąd biegną nasze myśli u progu 2018 roku? Zastanawiamy się nad pracą, nad wynagrodzeniem, nad podatkami, liczymy koszty życia w najbliższej przyszłości. Poszerza się zakres zastępowania pracy ludzi maszynami, a więc robotyzacja na skalę dotychczas nie znaną. Temat nie jest nowy ale powraca w innej odsłonie. Ale czy samą pracą żyje człowiek? Myśli nasze biegną ku powodzeniu w sprawach osobistych, życzymy zdrowia: sobie, rodzinie, przyjaciołom oraz wygranego losu, bodaj w zdrapkach! Aby spełniły się te małe i duże oczekiwania, trzeba odpowiednio pożegnać stary i z nadzieją wejść w Nowy Rok. W Wietrznym Mieście ofert bez liku; mimo zimna wiele osób witało Nowy Rok w Millenium Park nad jeziorem Michigan. Do downtown można było dojechać kolejka za 1 centa w godzinach od 10 wieczorem 31 grudnia  2017 r. do 4 rano Nowego 2018 Roku. Także kierowcy taksówek wykazywali dużą życzliwość w opłatach. W salach bankietowych i restauracjach z obsługą w języku polskim bawiliśmy się z dodatkowymi atrakcjami. Po polsku, o północy podawano gorący barszczyk z krokietem, bigos lub pieczone prosię aby sił do zabawy nie brakowało do rana! Amerykanie zwijali się z imprezy niemal zaraz po toaście o północy. Czego oczekujemy w Nowym Roku? Spełnienia dobrych, szczerych życzeń. Często obiecujemy sobie poprawę albo co najmniej zmianę postępowania, szczególnie gdy pojawia się konieczność porzucenia nałogów z uwagi na stan zdrowia. Zawsze można coś wykonać lepiej albo porzucić lub podjać wyzwanie. Amerykanie, często pragmatyczni, postanawiają o takiej zmianie, która nie wymaga wielu zabiegów i trwa krótko. W naszym obyczaju pewne postanowienia podejmujemy w adwencie, a więc na miesiąc przed Świętami Bożego Narodzenia. Osoby nadużywające powstrzymują się od napojów wysokoprocentowych lub używek albo całkowicie skreślają jeden nałóg, zastępując go innym. Za rok znów trzeba będzie coś przyrzekać, zmieniać, poprawiać. Nawet jeśli nie uda się dotrzymać obietnicy, to na chwilę zadziała poprawa samopoczucia a to przydaje się każdemu. Amerykanie lubią witać Nowy Rok w cieplejszych okolicach; udają się na wyspy Oceanii albo na Karaiby, co wiąże się z inną strefą czasu, skad telefonują, esemesują, chwaląc zalety wypoczynku w środku zimy. Mamy podobną tradycję w Wietrznym mieście. Też wyjeżdżamy, choć nie zawsze w ciepłe kraje. Popularne są nartostrady. U progu 2018 r. nasze myśli biegną w kosmos; od losu zależy powodzenie w sprawach osobistych, najlepiej z pomocą wygranych milionów i dzięki szczęściu w miłości. Jakie powitanie, taki cały rok. Szczęśliwego Nowego Roku! 

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10