Wybory urzedow

Kojarza sie zwykle z ubieganiem sie kandydatow o objecie funkcji, teki, urzedu, chociaz nie tylko. Wybieramy na codzien wsrod mozliwosci in plus albo mniejszego zla, wskutek ich braku a takze od swieta, gdy dajemy sie wybierac bo sami jestemy wybierani. Najciekawsze sa wybory na wazne urzedy, znanych lub dajacych sie dopiero poznac kandydatow. Dawnymi czasy przemysliwano aby osoby ubiegajace sie o urzad mialy w swych zasobach osobistych majatki (aktywa) aby nie dorabiac sie po objeciu urzedu. Chodzilo tez o mozliwosc zaspokojenia w przypadku zawinionego bledu albo innej okolicznosci, zwiazanej z nie daj Bog, wystepkiem karalnym. Dzisiaj poslowie niektorych urzedow skladaja oswiadczenia majatkowe przy objeciu urzedu jak rowniez po zakonczeniu kadencji a czesto nawet w trakcie. Jest to rodzaj pewnego, wciaz nie doskonalego zabezpieczenia. Co poczac z tymi, ktorzy ze sprawowania dzialalnosci na urzedzie stali sie zamozni a takze czynia awanse nie tylko rodzinie i bliskim lecz takze tym, ktorzy rozumieja na czym polega trud pracy na urzedzie. Zapewne dlatego kazdy kandydat deklaruje walke z nieprawidlowosciami, sprzeciwia sie korupcji, przekupstwu czy nepotyzmowi, ale czy zastapienie jednych urzednikow przez innych w wyniku wyborow zmieni cos wiecej niz atrapy dekoracji? Minely dlugie tym razem wybory municypalne na stanowiska radnych w aglomeracji chicagowskiej, przed nami wybor prezydenta US w roku 2012 a potem czlonkow senatu, kongresmanow i jak przystalo na demokracje, obsady innych urzedow. Po wyborach lutowo-kwietniowych w br. burmistrz-elekt Rahm Emanuel przyznal, ze rezultaty wyborow sa znakiem, ze mieszkancy Chicago domagaja sie wielu powaznych zmian w miescie. Jak za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki juz w wyniku wyborow zmienila sie jedna trzecia Rady Miejskiej w Chicago. Wyborcy chicagowscy pozbawili urzedow czterech radnych i wybrali ogolem 13 nowych radnych w pierwszej i drugiej turze elekcji do Rady Miejskiej. Do tej liczby nalezy dodac radnych-nowicjuszy, mianowanych na urzedy tuz przed wyborami, na miejsce dlugoletnich radnych, ktorzy przeszli na emeryture. Warto podreslic, ze wtorkowe wybory wygralo siedmiu z dziesieciu kandydatow popieranych przez burmistrza-elekta. Widac wiec jak wazne sa roszady personalne. Wszystkie te zmiany maja jeden cel: wesprzec burmistrza w jego staraniach o sprawy Wietrznego Miasta, sprawy wazne acz nie jedyne. Wiadomo tez, ze pan burmistrz bedzie co najmniej nadzorowal kampanie prezydencka na kolejna kadencje, z uwagi na miejsce i krotko mowiac sentymenty obu politykow gdy chodzi o wielki kraj, duze sprawy i jeszcze wieksze mozliwosci. Kto wiec przegral? Truizmem byloby twierdzenie, ze ten kogo oficjalnie popierala polonia. Istotnie zarowno w wywiadach radiowych, jak w nielicznej juz polsko jezycznej prasie ukazywaly sie platne ogloszenia i bezplatne komentarze o kandydatach. Osoby te zapewnialy, ze gdy wygraja to o niczym innym nie marza jak tylko o pomocy polonii w legalizacji pobytu, zniesieniu obowiazku wizowego do Ameryki a takze wsparciu biezacych oczekiwan. Mimo tych deklaracji kandydaci popierani przez uprawniona spolecznosc polonijnych wyborcow znalezli sie poza kregiem wybrancow. Czyzby pocalunek smierci albo jak wola owladnieci wiara wyznawcy: pocalunek Judasza? Ten ostatni otrzymal chociaz za swoj wyczyn 30 srebrnikow; slychac o tym podczas rozwazan Meki Panskiej w zwiazku ze zblizajacymi sie Swietami Wielkiej Nocy, po angielsku Easter. Lecz twierdzenie, ze Polonia skazuje a nie wskazuje byloby naduzyciem, szczegolnie jezykowym w subtelnosciach ktorego malo ktory polonista potrafi sie dzis swobodnie poruszac. A przeciez to, co na jezyku, wczesniej powstalo w glowie. Pod warunkiem, ze glowa a wlasciwie jej zawartosc znajduje sie na swoim miejscu i jest uzywana zgodnie z instrukcja. O instrukcji uzycia glowy a raczej mozgu (IUM) w kolejnych felietonach.

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9