Komórka w użyciu

Telefony komorkowe maja juz 35 lat. Dzisiaj mozna dzieki nim robic nawet zdjecia, sluchac muzyki, a takze korzystac z Internetu. Kto by pomyslal, ze tak potocza sie dalsze losy pierwszego telefonu komórkowego, z inspiracji komunikatorem kapitana Kirka z serialu Star Trek. Ewolucja telefonów komórkowych trwa, niedlugo spelni sie marzenie twórcy telefonu komórkowego Martina Coopera i telefon integrowc bedzie sie z naszym cialem. Istnieja juz pierwsze wizje takich telefonów. Az strach pomyslec o integracji tego cudu techniki z cialami polonijnej spolecznosci wietrznego miasta. Dlaczego? Chocby z powodu zaklócen w miejscach dostepnych ogolowi uzytkownikow. Obserwacje wskazuja, ze od pewnego czasu ludzie mowia sami do siebie. W sklepie, w kosciele, w samolocie… Mowia dosc glosno do niewidocznego przewodu, którego jedna czesc schowana jest w malzowinie usznej. Jedyny pozytek to ten, ze wczesniej trzeba ja bylo opróznic a moze nawet wymyc. Czy glosno wypowiadane zdania albo tylko okrzyki w stylu: "zajebiscie" albo "nie sciemniaj" dodaja uroku najpiekniejszym w Chicago laskom/rodaczkom? Bladzi taka po sklepie, obojetne czy to deli czy ciucholand i opowiada o rozterkach nieodmiennie zwiazanych z intensywnym, acz przedmalzenskim seksem albo o tym co miala na sobie Beyonce podczas ceremonii slubnej z raperem Jay-Z. Nie byloby w tym nic szczególnego, nie jeden z nas wcale nie jest ciekaw ale w miejscu gdzie wiekszosc porozumiewa sie po angielsku, wykrzykiwane achy i ochy budza niezdrowe zainteresowanie, nie mówiac juz o rodakach, którzy najpierw staraja sie zlokalizowac zródlo, potem chca pomoc a w koncu nie bardzo wiadomo o co chodzi. Bo jesli o zdobycie meza, to w porzadku. A jesli nie? Bywa, ze komorka daje dzwiek w kinie lub w kosciele a wlascicielka nie moze jej odnalezc w przepastnej atrapie Louis Vuitona, Gucciego, Marciano czy Prady. W takich przypadkach telefony komorkowe w zupelnosci integruja sie z cialem uzytkowniczki-uzytkownika! Tylko czy o taki nam postep chodzi? Uczeni nie sa zgodni co do tego, czy telefony komorkowe sprzyjaja rakowi mozgu czy tylko zaburzeniom sluchu. Nie sa zgodni bo koncerny wydaja ogromne kwoty na promocje telefonow. A jak jest naprawde? Wystarczy spojrzec na ceny miodu, które wzrastaja proporcjonalnie do zaniku pszczelich zdolnosci powrotu do ula. Skoro pszczola ma trudnosci trafic do ula z materialem do produkcji miodu, bo przeszkadzaja jej fale przewodzace ludzki glos to co dopiero ludzie, a raczej ich mozgi po uzyciu dniem i noca produktow Sony, Nokia i im podobnych! Z trafieniem wiec bywa roznie, w tym i do domow. Bol niejednej glowy? Mozliwe. Bole glowy mozna usmierzyc coraz bardziej skutecznymi preparatami ale przyczyna wciaz nieusuwalna… Czlowiek czlowieka bombarduje osiagami techniki i w nosie ma skutki swoich odkryc. Tymczasem przyroda sygnalizuje powage problemu, w którym na dalszy plan schodzi "zarabistosc" Jay-a Z. nawet w symbiozie z B. Knowles!

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9