Przeglad wydarzen z zycia chicagowskiej Polonii 2010

Czym, z zakresu szeroko pojetej kultury interesowali sie rodacy w Wietrznym Miescie w roku 2010? Ile srodkow finansowych przeznaczyli w mijajacym roku na udzial w imprezach kulturalnych? Jak ksztaltuje sie potrzeba w tym zakresie wsrod Polonusow w Chicago? Oto przeglad wybranych wydarzen na podstawie felietonow publikowanych na portalu: www.wietrzneradio.com. Pustoszaly i tak juz malo zasiedlone przez rodakow okolice chicagowskich dzielnic: Jefferson Park, okolic Logan Square, Belmont/Milwaukee i wiele innych. Pod wzgledem ciezaru oplat plan pierwszy zajmowaly rodakom nie problemy kultury lecz splaty pozyczek na zakup nieruchomosci, rzadziej pojazdow. Powod? Decyzje bankow, utrata zarobkow, podwyzki kosztow utrzymania, zaostrzenie polityki emigracyjnej. Niekorzystne dla emigrantow propozycje Arizona Law i calkowite odrzucenie regulacji statusu mlodziezy, pod nazwa Dream Act, staly u podstaw decyzji o wyjezdzie, a wczesniej o wysylce dorobku do kraju. Przerazenie wsrod Polonii budzila niespotykana dotychczas ilosc decyzji o deportacji osob nie tylko pochodzenia latynoskiego. Nadchodzace informacje o wysokich kosztach budowy muru jako wzmocnienia ochrony poludniowej granicy panstwa to nic innego jak zapowiedz kolejnych obciazen podatkowych. Niewielkim pocieszeniem stalo sie terminowe, czasowe obnizenie oplat dla ubozszych rodzin ubiegajacych sie o obywatelstwo amerykanskie. Sprawy emigracji nabrzmiewaja gdy tylko ekonomia pogarsza wyniki. Minusem naszej grupy rodakow jest przekonanie, ze ten kto samowolnie przekroczyl termin wizy turystycznej uznany jest za osobe „nielegalna”. Pod tym okresleniem kryje sie zgoda na wyjecie spod prawa. Tak jednak nie jest. Sytuacja wymaga zrozumienia jak waznym aspektem wsrod pojec nie tylko z zakresu emigracji jest koniecznosc uporzadkowania nazw, zastapienia okreslen: ”nielegalny” innym, blizszym prawdzie. Nikt jednak nad tym nie pracuje. Osoby, ktore uzyskaly obywatelstwo amerykanskie droga naturalizacji przestaja byc zainteresowane, a te, ktore nie maja pomyslu, odrzucaja inne rozwiazania, uciekaja od myslenia. Nie dziwnego skoro rozwiazania w tym zakresie wymagaja nakladow: czasu, pieniadza, ochoty. Coraz mniej rodakow przybywalo w roku biezacym z Polski, z Europy do USA. Coraz wiecej tutejszych wlascicieli biznesow podejmowalo proby przeniesienia siedzib na inny „tanszy teren” lub konczylo dzialalnosc. Opieka zdrowotna w USA objeta projektem rzadowym, ma na celu ubezpieczenie zdrowia wiekszosci obywateli. Jednak zapisy tego aktu sa tak czytelne jak w zjednoczonej Europie konstytucja, ktorej nie ma albo traktaty nicejski, lizbonski, rzymski i wiele innych. Wybory do wladz federalnych jak i stanowych w Illinois, po raz kolejny ujawnily, ze obywatele nie sa zainteresowani umieszczeniem Amerykanow polskiego pochodzenia na stanowiskach elekcyjnych. Malo kto startuje, niewielu rejestruje sie, slowem za malo osob uczestniczy w wyborach zarowno czynnie jak i biernie. Tymczasem techniczna strona wyborow jest godna polecenia, wprowadzane sa roznorodne ulatwienia, oddawanie glosow staje sie przyjemnoscia. Nie zaszkodziloby wiecej uwagi poswiecic tej sprawie, przekonywac rodakow uprawnionych do aktywnosci wyborczej, nie mowiac o potrzebie gromadzenia funduszy, niezaleznie od ogladania sie na srodki organizacji polonijnych z udzialem roznorodnego kapitalu. Uwaga rodakow mieszkajacych w Wietrznym Miescie w 2010 skupila sie na niezbyt licznych osiagnieciach z zakresu literatury, sztuki, nauki, a wiec tym bardziej istotnych. Stanowisko szefa katedry jezyka Polskiego i kultury na Uniwesytecie Chicagowskim objal prof. Michal Pawek Markowski, z UJ w Krakowie. Stalo sie tak dzieki fundacji Stefana i Lucy Hejna, obywateli amerykanskich, z pochodzenia Polakow, ktorych wielomilionowy spadek pozwoli nie tylko naszym studentom poznawac piekno literatury polskiej, jako czesci swiatowego dorobku. Innym wydarzeniem, z udzialem naszego rodaka bylo uczestnictwo mieszkanca Chicago, Ryszarda Grebskiego w projektowaniu najwyzszego budynku swiata, zlokalizowanego w Dubaju, za 1 mld 100 tys. euro. Latem Wietrzne Miasto, na zaproszenie przyjaciol Krakowa w Chicago, odwiedzil prof.Janusz Golas, matematyk, chemik, ekolog, aktualnie zwiazany z AGH w Krakowie; ukazalo sie kilka zdjec, kilka informacji, a takze wywiad z szacownym gosciem, ktory dysponuje duzym dorobkiem naukowym. Piewca piekna Beskidu Niskiego, modny w kraju poeta Andrzej Stasiuk wizytowal Chicago latem, odbyl kilka oficjalnych spotkan, promujac swoja tworczosc waskiej grupie odbiorcow.

Wsrod gosci z Polski odnotowac nalezy wizyty posla Antoniego Macierewicza, informujacego o postepach prac sejmowej komisji, ktora zajmuje sie katastrofa samolotu pod Smolenskiem w dniu 10 kwietnia 2010 r. Posel wraz z towarzyszacymi mu osobami apelowa l do rodakow w Chicago o pomoc w utworzeniu miedzynarodowej komisji o szerszych kompetencjach niz komisja sejmowa i w tym celu odbyl szereg spotkan z amerykanskimi politykami. W czerwcu i w lipcu br. rodacy zamieszkali w Chicago a takze w okregu konsularnym polskiej placowki w Wietrznym Miescie uczestniczyli w wyborach prezydenta RP; frekwencja nie byla imponujaca za to wynik zaskoczyl nawet samego kandydata. W 80 niemal procentach rodacy oddali swoje glosy nie zwyciezkiemu Bronislawowi Komorowskiemu lecz innemu z kandydatow, Jaroslawowi Kaczynskiemu, bratu sp. prezydenta Lecha Kaczynskiego, ktory zginal wraz z 95 osobami w katastrofie pod Smolenskiem. Imieniem sp. prez.Lecha Kaczynskiego nazwany zostal odcinek ulicy Belmont/Central w dzielnicy zamieszkalej przez rodakow w Chicago. Inne dziedziny szeroko pojetej kultury, jak sztuka teatralna, filmowa, plastyka, czy muzyka takze maja swoje miejsce wsrod mieszkancow Chicago i przedmiesc. Trudno jednak z uwagi na szczuple ramy tego opracowania, zajac sie osiagnieciami tutejszych tworcow. Szczegolne miejsce na mapie wydarzen wsrod Polonii mijajacego 2010 r. ma rocznica 200 lecia urodzin Fryderyka Chopina. Oprocz koncertow chopinowskich w Millenium Park, w siedzibie konsulatu RP, czy w glownej siedziebie ZNP, zaistnial projekt wzniesienia pomnika genialnego tworcy mazurkow w downtown Wietrznego Miasta. Jednak wiadomosc smolenska odsunela te projekty na inny plan. Natomiast burmistrz przedmiescia Tinley Park, w poludniowej stronie aglomeracji chicagowskiej, nie zawahal sie i z wielka pompa wyznaczyl Chopin Drive, na czesc mistrza, jego rodakow i miejmy nadzieje, po wszystkie czasy. Na mapie wydarzen kultury bliskiej naszym rodakom wsrod eksplozji medialnych odnotowac nalezy 10 lecie Wietrznego Radia, popularnego programu stacji 1080 AM oraz zapoczatkowanej przez jego tworcow, dziewiatej edycji wyroznienia zwanego POLONUSEM. Juz sama nominacja do tej nagrody staje sie przyslowiowym kijem umieszczonym subtelnie bo pod haslem kultury, w polonijnym mrowisku. Wreczenie statuetki Polonusa nastepuje na balu, ktory rowniez organizuja tworcy Wietrznego Radia. Nic wiec dziwnego, ze ta najbardziej prestizowa nagroda, ktorej celem jest ukazanie tworczosci rodakow bardziej uzdolnionych, od innych uzdolnionych mniej, budzi tyle emocji, kontrowersji, oczekiwan. A przeciez nic prostszego jak utworzyc wlasna fundacje, wytypowac kandydatow, oglosic i wreczyc odznaczenia wedlug wlasnego, niczym nie skrepowanego uznania. Trafnych wyborow, zadowolenia z decyzji, umiejetnosci zmierzenia sie z przeciwnosciami losu i radosci z odbioru, zyczy po polsku, swiatecznie, noworocznie i nadziei zrozumienia, wszystkim nadawcom i odbiorcom informacji medialnych, wirtualny kominiarz. Na szczescie!

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9