Swieta Zlotego Cielca

Zlote Swieta - Swieta Bozego Narodzenia, w Wietrznym Miescie, czas w grudniu pod nazwa Christmas, rozpoczyna sie wraz z nowym rokiem liturgicznym. Wszystko odbywa sie w naszych sercach niz na codzien, w zagonionym swiecie pokus konsumpcycjnych. Swietowanie poprzedzone jest adwentem, czyli przygotowaniem na wydarzenie wazne, wyjatkowe, w nadziei realnej zmiany zycia na lepsze. Niektorzy owe przygotowanie rozumieja jako potrzebe dokladnego posprzatania, zastapienia balaganu wygodnym miejscem dla drogiego goscia. Inni przygotowuja stoly, na ktorych ukladaja setki potraw, przypraw, napojow i akcesoriow do zabawy. Oni oczekuja nadejscia goscia w radosny, beztroski sposob. Spiewaja, bawia sie, ciesza z kazdej chwili wsrod sztucznych swiatel wieczoru bo trudno o swiatlo dzienne w szare grudniowe dni. Sa jeszcze inni, ich nie obchodzi zaden z opisanych wyzej sposobow oczekiwania na przyjscie goscia. Cieszy ich inny klimat. To komercja, blichtr, krotkotrwale medialne atrakcje, sezonowe bo zalezne od pogody sporty, kuligi, prezenty. Dla grupy pierwszych, ktorzy oczekuja w skupieniu zostaje krotki czas koled. Tak krotki, ze ledwo uda sie kilka przypomniec. Od wigilii do swieta Trzech Kroli uplywa raptem 14 dni. Potem sprzatanie i bale maskowe, spotkania w karnawale. Ale czy koledy sa najwazniejsze? Malo kto potrafi zaspiewac cos wiecej niz “maluskiego” tak “z glowy” bez zerkania w tekst na ekran. Wielu korzysta zimowych urlopow, swietujac w gorach na sniegu albo w tropiku na plazy. Szkoda czasu na pierwsza gwiazdke, na ubieranie drzewka zwanego choinka, na przyrzadzanie 12 potraw. Trzeba gnac na stok, zakladac deski bo przeciez nikt nie zwroci kasy za niewykorzystany bilet na wyciagu. A na plazy, w piasku symboliczna, sztuczna choinka przewraca sie po byle podmuchu od morza. Zamiast wigilijnego karpia, sa mule, lobstery i im podobne frutti di mare, bez oplatka, za to z winem wloskim lub hiszpanskim. Czasem wspomni ktos, ze czas pasterki mija. Jak nasze zycie, ktore udalo sie skomercjalizowac zanim sie obejrzelismy, za nasza cicha zgoda. Bo zycie ciezkie, a ten sposob na swietowanie taki radosny. Prezenty blyszczace, ladnie opakowane. I nic to, ze czesto zawartosc przypomina mitycznego zlotego cielca. Wlasciwie nie zlotego tylko jakby pozlacanego, pustego wewnatrz ale chichoczacego radosnie z powiekszajacego sie konta lub akcji na gieldzie. Takiemu to dobrze nie tylko w grudniu. Czy mozna inaczej? Pewnie tak. Wystarczy zachecic do zabaw w karnawale, pokazac maski, modne dawniej szlacheckie bale maskowe, po nich kuligi, a dla dzieci szopki, jaselka i te koledy az do 2 lutego a nie tylko do trzech kroli. Tylko trzeba to zrobic.

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9