Podwójna moc... struchlała

Podsumujmy: rok 2015 przyniósł słuchaczom Polonii rozproszonej w aglomeracji Wietrznego Miasta wiele ciekawych propozycji radiowych. Na pierwszym miejscu przypływ FM, od pół roku z sobotą i z jednakowo znakomitą jakością odbioru. Zawartość programową testują słuchacze od 5 rano do 7 wieczorem. W końcu 2015 otwarły się innemu producentowi nowe możliwości zagospodarowania kolejnej częstotliwości fal średnich. I tak od grudnia 2015 dotychczasowe fale polskojęzycznej stacji radiowej, zyskały dodatkową częstotliwość. Produkują całodobowo; oferują, jak głoszą, podwójną moc. Co kryje się za tą ofertą? Słuchając uważnie promocji ramówki, podwójna moc jakby... truchleje, zupełnie jak w kolędzie "Bóg się rodzi, moc truchleje, Pan Niebiosów obnażony". Eter obnaża oczekiwania odbiorców, niecierpliwość nadawców i całą resztę. Co jeszcze? Prace w pozyskiwaniu sponsorów, pozór rozmachu, szereg zachęt do podziwu, projekcje uciech, stylizacje rozsądku, perforacje niedomagań, więcej bytów zawiera tylko samozachwyt! Czy ilość prezenterskich propozycji przejdzie w jakość? Grono twórców w swych zasadniczych zrębach to zespół znany, jak mówią na diecie, zatem intelektualnie odchudzony. To,co najlepsze zmieniło barwy, stosując terminologię sportową. Na nowych falach nie znajdziemy charyzmatycznych porywających za serce (i kieszeń) komentatorów w tym wyróżniającego się eksperta wydarzeń sportowych. Po wiosennym odlocie przyjaciół do przyjaciół swe niewzruszalne pozycje zachowali rozpoznawalni profesjonaliści. Proponują tyle, co zawsze, jak król Salomon, któremu ponoć z pustego nie chciało się nalewać. Iluzjonistów jednak nie brakuje. Przed laty nawet w Paryżu nie udało się zrobić ryżu z owsa. W XXI wieku nie takie problemy znalazły rozwiązanie! Potrzeby 24 godzinnych emisji stara się zabezpieczyć pracowite kierownictwo, zaangażowane zawodowo i koktailowo, faktycznie i niebotycznie! Postawić na powtórki? Dlaczego nie?! Na kontrowersje? Niekoniecznie, bo te odfrunęły tam, gdzie materia chodzi w parze z samokreacją, przynajmniej narazie. Odbiorcy eteru bawili się przed laty na karnawałowych balach tego radia, bywały ciekawe transmisje sportowe, gwiazdy z Polski i konkursy młodzieży nawet na parkingu radiowym. Dzisiaj młodzież dorosła, próbuje wychowywać następców. Czy poszerzony o nową częstotliwość, z pięknym polskim słowem, chicagowski eter większej mocy zdoła zachęcić młodzież do słuchania, do współpracy i przejęcia agend? Bez tego mało który postęp ma szansę zastąpić poprzedni i wytrwać dłużej bez dopływu świeżej krwi, obojętne jakiej grupy. 

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9