Świąteczne życzenia

18 grudnia 1865 roku, przed 150 laty w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej weszła w życie 13. poprawka do Konstytucji znosząca niewolnictwo. Czy jednak człowiek wyzwolił się z niewoli, czy mimo upływu czasu wciąż tkwi w nieopisanej nirwanie zależności? Nie jest pewne na czym polega zniewolenie a potem wyzwolenie; od czego i od kogo wyzwalamy sie? Konstytucja amerykańska wskazuje na uprawnienie w dążeniu do szczęścia. Grudzień każdego roku sprzyja uszczęśliwieniu. Szansa otwiera się przed każdym z nas, niezależnie od statusu, czyli obywatelstwa lub zielonej karty albo jej braku. Do szczęścia może dążyć każdy. Pragnieniem sprzedawcy jest chęć pozbycia się towaru; w tym celu starszy towar musi opakować na nowo i wystawić odpowiednią cenę. Kupującemu otwiera się możliwość wyboru. Można niczego nie kupować, ale czy warto oprzeć się pokusom? Zwykle nie rezygnujemy z przyjęcia prezentów, a te wymuszają rewanże. Dawno minęły czasy wysyłanych z życzeniami kartek świątecznych i prezentów nie tylko dzieciom. Grudzień charakteryzuje się minimalna ilością naturalnego światła. Dni słonecznych jest najmniej w roku. Uzależnieni od potrzeby posiadania dobrego samopoczucia staramy się poprawiać sobie i innym nastrój na świątecznych przyjęciach. W grudniowe weekendy biegamy na więcej niż dwie imprezy tego samego wieczora, także sami organizujemy spotkania, jeśli wystarczy weekendów! Zaczynamy już od listopadowego święta dziękczynienia i choć to inna tradycja, bez prezentów, to jednak ilość potraw i napojów porównywalna. Sklepy oferujące w Chicago produkty z Polski, mają się czym pochwalić. W tym roku popularne są przysmaki polskie zaklęte w puszkach, które wystarczy otworzyć a zawartość podgrzać i podawać jak swoje. Jak się miewa ustrój trawienny po tych pysznościach? Wiele zależy od wyboru. Jeśli konsument wybiera golonkę, kaszankę czy fasolkę po bretońsku, to smakuje tak samo dobrze jak dobrze jest przyswajalna! Zniewoleni udawanym zadowoleniem kasjerki, płacimy i poprawiamy nastrój. Komu? Właścicielom sklepu, producentom, transportowi, ubezpieczycielom i w końcu sobie. Na kolację wigilijną podamy, jak zwykle, uszka z grzybami, pierogi i inne tradycyjnie obowiązkowe składniki. W tym roku w naszych polonijnych sklepach ceny tych produktów są nieco wyższe niż w roku ubiegłym. Co ciekawe, bez zmian w cenie nabywamy opłatki. Reasumując, wolność to możliwość wyboru a wybór to odpowiedzialność. Merry Christmas lub z serca: Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!

 

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9