Nowa szkola

Poczatek wrzesnia kazdego roku oznacza w Polsce wyprawe do szkoly. W Chicago nieco wczesniej dzieci i mlodziez takze spotkac mozna w okolicach szkol. Czy napewno mlodzi przychodza "po nauki"? W jakim celu uczeszczaja do szkol? Nie wystarczy komputer osobisty i szybsze lacza? Po co kupowac kilka par butow, mundurkow, stosy zeszytow etc.? Czy szkola XXI wieku spelnia oczekiwania rodzicow, opiekunow, samych nauczycieli? Czy szkola ma tylko uczyc czy takze wychowywac? Nie przesadzajmy. Nauczyciel tez czlowiek! W popularnej kiedys polskiej dzielnicy Wietrznego Miasta, na terenie Jackowa, zostala otwarta w sierpniu br. nowa szkola podstawowa. Wybudowana w tempie amerykanskim bo od decyzji o budowie do otwarcia bram nie minal nawet rok. Skad ten pospiech? Okazalo sie, ze dzieci Amerykanow pochodzenia latynoskiego, mieszkajacych w dawnej polskiej dzielnicy, w okolicach Jackowa nie maja szkoly podstawowej, ucza sie w barakach, napredce adaptowanych do potrzeb uczniow od lat szesciu do szesnastu. Nowa szkola cieszy wiec przedstawicieli spolecznosci latynoskiej, z aldermanem 30 wardy Arielem Reboyrasem na czele. Dzieki niemu, dzieki dzialaczom, ped do wiedzy znajduje odpowiednie miejsce. Ciesza sie rodzice, a nawet dzieci. Ale najbardziej cieszyl sie swiatek podziemia. Wreszcie w jednym miejscu bedzie mozna oferowac chodliwy towar. O co chodzi? Nie ukrywaja tego ani wladze szkolne ani wladze dzielnicy ani rodzice, ze problem gangow i ich ofert istnieje i ma sie coraz lepiej. Uzywki, te zakazane, bron, szczegolnie ostra oraz inne gadzety swiadczace o wejsciu w swiat wspolczesnych atrakcji, staly sie przedmiotem rozwazan w zwiazku z otwarciem nowej szkoly! Dawniej chodzilo o program nauczania, mowilo sie o ilosci klas, w tym koedukacyjnych, o wyposazeniu, bibliotekach, ksiazkach, zajeciach pozalekcyjnych a szczegolnie sportowych. Nie tak dawno dyskusja o mundurkach wzbudzala emocje, nie tylko wsrod rodzicow i uczniow ale i wsrod wlascicieli butikow a dzisiaj? W sklad kosztow szkoly wchodzi zabezpieczenie wejsc [bramek] i wyjsc do szkoly, podjazdow do budynku, parkingow, wzmocnienie sil porzadkowych podczas przerw szkolnych, kamery, gps-y, obecnosc agentow zewnatrz i wewnatrz. Byc moze wzrosnie tez zatrudnienie opiekunow przy przejsciach dla pieszych. Licencje otrzymali dostawcy malo wyskokowych napojow i oszczednosciowych pod wzgledem kalorii, sandwiczy a’la Michelle. Wiadomo, ze z kaloriami trzeba ostroznie. Tusza szpeci. Narazie wiec udalo sie wyeliminowac tylko jedna b o m b e, te kaloryczna z McDonald. Wdrozono programy informujaco~motywujace, dzieki temu dziatwa bedzie wygladac jak nalezy. Przynajmniej tyle [i az]zawdzieczac beda Ameryce mlodzi latynosi po ukonczeniu nauk, w nowej amerykanskiej placowce zwanej szkola. Tak przy okazji mlodziez przezywa tez lekcje demokracji pod haslem: “tu jest szkola zycia, nasza – glos oddaj na Reboyrasa” czyli demokracja w uzytku. Gdyby dodac do tego pc (osobisty computer z dostepem do szybkich lacz) to mamy gwarancje wlasciwej przyszlosci mlodych, pobierajacych nauki w nowej szkole na terenie polskiej niegdys dzielnicy, Jackowo! Eh, lza sie w oku kreci. Teraz nasze dzieci pobieraja nauki na przedmiesciach a dowozone pomaranczowymi busami, zostaly dodatkowo zaopatrzone w osobiste gps-y. Tak na wszelki wypadek bo przeciez strzezonego, wiadomo, kto najlepiej strzeze!

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9