Losy dziela

W Chicago powstaje wiele dziel sztuki. Artysta polskich korzeni, Leonard Szczur, dla kolegow Leszek, wykonal niedawno plaskorzezbe w miedzi o charakterze religijnym. Przed wykonaniem zlecajacy zgadzali sie z zamyslami tworcy ale pozniej sytuacja ulegla zmianie. Nie chodzi o pieniadze. O zaplacie artysta nawet nie marzyl, dedykujac dzielo i koszty Panu Bogu na chwale. Protesty zaczely dotykac bohaterow, ktorych podobizny artysta ujal w kompozycji katynskiej. Kazda z postaci, to obywatel zasluzony dla Polski, dla Polonii a nawet dla swiata. Plaskorzezbe zdobi wiec profil sw. pamieci ksiedza pralata Zdzislawa Peszkowskiego, bojownika o sprawy katynskie i golgoty wschodu. Obok poprzedni prymas ks. Jozef Glemp, a w kolejnosci ukladu artystycznego sw. pamieci Jan Pawel II, papiez. Jest tez profil szefa PiS Jaroslawa Kaczynskiego oraz brata, sw. pamieci prezydenta Polski Lecha Kaczynskiego. Ojciec redemptorysta, ks.Tadeusz Rydzyk, takze ma w tym dzile swoje miejsce. Z niewiadomych przyczyn jego profil byl najczesciej przyslaniany podczas okazjonalnych prezentacji dziela. Zaslaniani bywali tez bracia Kaczynscy, lica swe lokujac za kurtyna, bialo czerwona flaga polska, a po katastrofie z czarna opaska. Z histori wiadomo, ze najciekawsze wydarzenia zwykle miewaly miejsce za kurtyna, w ubieglym wieku zwana nawet zelazna. Ale zeby na emigracji, wsrod Polakow, manewrowac flaga bialo czerwona po twarzach bohaterow miedzianej plaskorzezby, to albo temat do kabaretu albo brak zrozumienia intencji tworcy. W jakim celu zamawiano dzielo, skoro nie mozna go zobaczyc w calej krasie? Wielu uwaza, ze o eliminacji przez zaslone decydowala ranga uroczystosci. Zdarzaly sie kryteria bardziej zroznicowane. Raz zaslaniano zyjacych, innym razem tych, ktorzy odeszli, a kiedy indziej kogo sie dalo, tak przez zwykla ludzka malosc. Zwolennicy pomnika katynskiego, pragneli powiekszyc plaskorzezbe o profil jego tworcy w Niles gdyz podzielil los ofiar pod Smolenskiem. Tak sie jednak nie stalo. Kilka miesiecy trwala wedrowka tego dziela po kosciolach i katakumbach, az wrocilo do swego tworcy, do pana Leszka. Artysta nie musi znac zasad geotermii, ani sposobow pozyskiwania surowca z masy lupkowej, nie musi tez analizowac powodow, dzieki ktorym arcybiskup Jozef Kowalczyk zostal prymasem Polski a prezydent Rosji, Dymitr Miedwiediew polecil przekazac stronie polskiej 67 tomow o Katyniu. Od tych wydarzen minelo 70 lat. Coz wiec szkodziloby dodac jeszcze te 3 tomy, jak mowia znawcy, bardziej wartosciowe posrod wciaz nie poznanej calosci. Artysta nie musi zyc tego rodzaju sprawami, wystarczy, ze zawalczy o prawde. Zawalczyl i oto znalazlo sie miejsce godne bohaterow plaskorzezby. Dzielo bedzie mozna obejrzec tam, gdzie podczas Swiat Bozego Narodzenia Polonia z Chicago podziwia zywa s z o p k e, w sasiednim stanie Indiana.

Barbara Marta Żmudka

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8 9