wietrzne radio 1080am
gość:5172477  
 
 
1. Urszula - Skacze na dach

2. Marcin Klim - Powiedz, ze mnie kochasz

3. Kombii - Gdzie jestes dzis

4. Mister z U.B. - Pieknie w Sopocie

5. Scorpions - The Best Is Yet To Come

wiecej...
ankieta
Moja ulubiona polska aktorka serialowa to:
Joanna Brodzik
Anna Dereszowska
Malgorzata Foremniak
Joanna Jablczynska
Malgorzata Kozuchowska
Anna Mucha
wpisz powyzsze cyfry:


Muzulmanie w USA
W piatek 12 pazdziernika w poludnie przejezdzalem obok sali bankietowej przy ulicy Central nieopodal skrzyzowania z Montrose w Chicago. Moja uwage zwrócil tlum ludzi, rodzin z dziecmi w charakterystycznych strojach. Kobiety w dlugich do ziemi prostych sztach, z chustami na glowie szczelnie przykrywajacymi wlosy. Mezczyzni w przypominajacych obszerne pizamy dlugich jasnych ubraniach z okraglymi czapkami z plótna bez daszka. Nie mialem watpliwosci - to muzulmanie. Okazalo sie, ze w sali bankietowej obchodzili zakonczenie wielkiego postu muzulmanskiego - ramadanu. Ten niezwykly widok bardziej pasujacy do Bliskiego Wschodu niz Stanów Zjednoczonych Ameryki, staje sie tu coraz powszechniejszy. Podczas gdy Stany Zjednoczone usiluja "ustanowic lad w islamskim swiecie", muzulmanie zyskuja wplywy i wyznawców w Chicago, Los Angeles, a nawet w Waszyngtonie. Liczba wyznawców Mahometa w krajach dzisiejszej Unii Europejskiej wzrosla od roku 1950 trzykrotnie. W Stanach Zjednoczonych jednak w tym samym czasie odnotowano czternastokrotny przyrost wspólnoty muzulmanskiej. Ogromna wiekszosc amerykanskich muzulmanów to konwertyci. Rokrocznie wiare Proroka przyjmuje w USA ponad sto tysiecy osób. Demografowie oceniaja, ze w ciagu niespelna dekady islam moze stac sie drugim co do wielkosci wyznaniem Stanów Zjednoczonych. Miedzynarodowe organizacje islamskie przywiazuja ogromne znaczenie do dzialalnosci "misjonarskiej" w Stanach. Rola USA w swiatowym ukladzie sil i ich bliskowschodnie zaangazowanie nie jest tu naturalnie bez znaczenia. Dla poboznych muzulmanów znacznie istotniejsze pozostaja jednak moralnosc i kultura. Stany Zjednoczone stanowia dla nich centrum neopoganstwa i kultu falszywych bozków, siedlisko kultu ciala ludzkiego, zycia bez zahamowan i zasad, oraz "legalnego grzechu". Mahomet zdolal przekonac mieszkanców Mekki, by odrzucili bozki dla Allaha – 14 wieków pózniej jego uczniowie maja nadzieje przekonac do tego samego 200 milionów mieszkanców Stanów Zjednoczonych.

Wedlug muzulmanów Amerykanskie spoleczenstwo jest dzis przesycone rozpusta, narkomania, przestepczoscia. Plytkie, chaotyczne zwiazki nieletnich, odrzucenie wszystkiego, co wiaze sie z duchowoscia – z takim krajobrazem mamy tu do czynienia. Kiedys Arabowie byli zreszta podobni. To wyslannik Allaha wyrwal ich z tej zapasci. Teraz kolej na nas. Tylko islam moze ocalic Stany! A wszystko zaczelo sie tak niedawno. Pierwsza organizacja islamska w Stanach, historyczna dzis "Swiatynia wiedzy mauro-amerykanskiej", zarejestrowana zostala sadownie dopiero w roku 1913. Na budowe ogólnokrajowych struktur i "sieci" trzeba bylo czekac jeszcze przeszlo pól wieku. Dzis w krajobrazie religijnym Stanów trudno nie dostrzec takich struktur, jak Federacja Stowarzyszen Muzulmanskich USA i Kanady, Muzulmanskie Stowarzyszenie Studenckie oraz dziesiatek zrzeszen zawodowych i kulturalnych, laczacych lekarzy, inzynierów czy nawet socjologów. Tylko w ostatnich 5 latach liczba meczetów w Stanach wzrosla o 25 proc., a kazda lokalna wspólnota ma swój program "szerzenia wartosci muzulmanskich w spoleczenstwie amerykanskim". Amerykanska Rada Muzulmanska wydaje rokrocznie na "szerzenie wartosci" w mediach przeszlo 10 milionów dolarów. Rozprzestrzenianiu sie islamu w Stanach wiele sprzyja: od rygorystycznie przestrzeganej zasady nieingerencji panstwa w dzialalnosc wspólnot religijnych po gwarantowane konstytucyjnie wolnosci sumienia i wyznania. Paradoksalnie, Stany Zjednoczone pozostaja zarazem w stanie wojny jesli nie z panstwami, to ze strukturami i partyzantkami islamskimi w wielu krajach.

Amerykanscy wyznawcy islamu maja znacznie wieksze doswiadczenie z organizacjami o zabarwieniu radykalnym niz z umiarkowanymi. Jednym z najoryginalniejszych ruchów spolecznych lat 90. byl w Stanach "Lud islamski" ("The Nation of Islam") Louisa Farrakhana, walczacy o prawa ciemnoskórych wyznawców islamu. Najwiekszym sukcesem jej zalozyciela i lidera byl "Marsz na Waszyngton", w którym wzielo udzial ponad milion mezczyzn, protestujacych pokojowo przeciwko roli "obywateli drugiej kategorii". Jeszcze przed 11 wrzesnia 2001 Farrakhan zapowiadal wybuch zbrojnego konfliktu miedzy Waszyngtonem a panstwami islamskimi. Po zamachach Al-Kaidy i interwencji w Iraku dotychczasowy rzecznik dialogu przestal ukrywac swój radykalizm: wielokrotnie modlil sie o zwyciestwo sil irackich nad U.S. Army, apelowal do mlodych muzulmanów amerykanskich, by uchylali sie od poboru, a w lutym tego roku w wygloszonym w Detroit przemówieniu wezwal George’a W. Busha do ustapienia z urzedu. Farrakhan traci jednak wplywy, takze dlatego, ze – nawet, jesli uzywa radykalnego slownika – odwoluje sie do tradycji obywatelskich protestów lat 60. i ówczesnej walki z dyskryminacja Murzynów. Tymczase m imigranci z Bliskiego Wschodu, których liczba z kazdym rokiem rosnie i którzy stanowia juz ponad polowe amerykanskich wyznawców islamu, z trudem odnajduja sie w podobnej tradycji. Zakorzeniwszy sie w Nowym Swiecie, "nowi muzulmanie" sformulowali natomiast koncepcje "demokratycznego kalifatu": systemu politycznego, który powinni stworzyc muzulmanie w krajach Zachodu. Polaczenie formuly "demokracji" i "islamu" moze sie wydawac nieco mechaniczne, wykorzystywane jest jednak konsekwentnie przez ideologów, którzy pisza o "islamskiej koncepcji praw czlowieka", "islamskim spoleczenstwie obywatelskim" i "islamskim kontrakcie spolecznym".

Jak na razie jednak wsród amerykanskich muzulmanów najwyzsze stanowisko polityczne zajmuje pierwszy tego wyznania czlonek Kongresu, adwokat z Minnesoty Kit Ellison. Departament Stanu ma nadzieje wykorzystac go w roli jesli nie mediatora w relacjach ze swiatem islamu, to przynajmniej osoby podnoszacej w tym kregu prestiz Stanów Zjednoczonych. Ellison dba o zachowanie wiarygodnosci, wystepujac z ostra krytyka polityki Busha – i nalezy przypuszczac, ze zajmuje takie stanowisko nie tylko ze wzgledu na swa przynaleznosc partyjna. W lipcu w jednym z przemówien porównal prezydenta do... Adolfa Hitlera, dajac do zrozumienia, ze George Bush mial równie wiele wspólnego z katastrofa 11 wrzesnia, co Hitler z podpaleniem Reichstagu. Nie jest to zapewne najlepszy ani najlatwiejszy partner dla Departamentu Stanu. Tyle ze Waszyngton nie doczekal sie jeszcze zbyt wielu muzulmanskich czlonków elit, którymi móglby zastapic Ellisona. Czy zdolaja ich przyciagnac Demokraci, zamierzajacy wygrac najblizsze wybory dzieki potepianiu w czambul polityki Busha wobec Bliskiego Wschodu? Zobaczymy.

Wojciech Minicz
 
Archiwum:
  • Arizona, Floryda, Utah
  • Smiercionosne komary
  • Obama o reformie
  • Jeszcze o wyborach za granica
  • Kto jest wrogiem USA?
  • Obama - akt urodzenia
  • Cena strachu
  • Gangsterzy wola euro
  • Transmisja z Polski
  • Polityczna herbatka Sary Palin
  • Cztery filary projektu reformy
  • Chopin 200 USA
  • Najpierw RFE i VOA teraz RFI
  • Budzet i kosmiczne marzenia
  • Tragedia Haiti
  • Buy nothing
  • Uchodzcy
  • Dni wolne
  • Dwuglos w sprawie Polanskiego
  • USA i swiat
  • Grypa
  • Klopoty z 14. poprawka
  • Bedzie reforma?
  • Amerykanie mniej wierza
  • Piracka opowiesc
  • Waszyngton, Watykan i komórki macierzyste
  • Nielegalni i kryzys
  • Emerytury w dolarach
  • Mark Brzezinski ambasadorem w Polsce?
  • Jest zle
  • Prognozy 2009
  • Prezent od Busha?
  • W Ameryce po polsku
  • Obama i polityka zagraniczna
  • Polska wciaz za burta amerykanskiego programu bezwizowego
  • Polska wychodzi z Iraku
  • Jeszcze o polonijnych emeryturach
  • Polskie koneksje Patriota
  • Podroze z przeszkodami
  • Tarcza i kryzys kubanski
  • Soccer
  • Pacyfizm
  • Na studia do Polski
  • Ta globalizacja
  • Nudne miasta
  • Wracac?
  • Satelita i tarcza
  • Kandydaci na obywateli kontra nielegalni
  • Sylwester w korku
  • Zielona karta za pol milona
  • Europa
  • Gdzie lepiej byc narkomanem?
  • Muzulmanie w USA
  • Polityka, reklama i pieniadze
  • Wojna z Iranem
  • Polityka na wakacjach
  • Grozna granica
  • Rafy
  • Bron i amerykanska konstytucja
  • Sprawa Mazura i... Amnesty International
  • Z Rosja na pienku
  • Juz nie do legendarnej Ameryki
  • Ach Floryda...
  • Scenariusze kleski cz.2.
  • Scenariusze kleski cz.1.
  • Nie tylko Irak
  • Gwiazda gwiezdzie nie rowna
  • Kobieta imieniem Nancy
  • Jastrzebie z misja, czyli ideologia w polityce zagranicznej USA
  • Rosyjskie echa wizyty premiera Kaczynskiego w USA
  • Dylemat w sprawie „rakietowego parasola”
  • Po wakacjach
  • O zarobkach - tu i tam
  • Oszczedny jak Polak
  • Izrael w NATO?
  • Ile kosztuje wojna?
  • Spokojne i niespokojne Swieta w USA
  • Po wizycie w Polsce cz.2
  • Po wizycie w Polsce cz.1.
  • Miesiac Dziedzictwa
  • Miedzy pierwsza a druga tura
  • O wyborach po wyborach
  • Zlotowka, dolar i dlug Ameryki...
  • Polanski kontra Vanity Fair
  • Swieta wojna przeciw niewinnym
  • USA kontra Izrael
  • Nowy ambasador
  • Afryka - zapomniany kontynent
  • O wyborach prezesa ZNP
  • Beda leczyc nielegalnych
  • Na poczatku maja tloczno od swiat
  • Oklahoma City, Nowy Jork, Waszyngton...
  • USA kontra UE
  • O Oskarze dla Kaczmarka i nowych amerykanskich monetach
  • Trzeszczy sojusz obronny USA - Kanada
  • Klopoty z prawem jazdy
  • Kwasniewski w Waszyngtonie
  • Czlowiek grozniejszy
  • Rok 2004 w perspektywie
  • Statek z choinkami
  • Dwujezyczna Kanada
  • Blah, blah, blah w...Toruniu
  • Izrael - Polska
  • O KPA po wyborach nowego zarzadu
  • 11 listopada
  • Co po wyborach?
  • W Ameryce o Polsce
  • Irak, korupcja i ONZ
  • List do G. Busha i J. Kerry
  • Protesty towarzysza konwencji republikanow w Nowym Jorku
  • Pracownicy do Iraku poszukiwani
  • Wizowa wizyta premiera Belki
  • Francja kontra Polska kontra Izrael
  • Zdefiniowac malzenstwo
  • 4. lipca - Ameryka mniej kochana
  • Katolicy w zyciu politycznym USA
  • Meksykanie i Polacy, czyli o wizycie prezydenta Meksyku w Chicago
  • Wspomnienie o Prezydencie Reaganie
  • Dzien Pamieci 2004
  • Nauczyciele na cenzurowanym
  • Maltretowanie wiezniow w Iraku i w...USA
  • Zapasowy Kongres
  • Trudniej o obywatelstwo
  • Plan ataku
  • O sytuacji w Iraku - na marginesie konferencji prasowej prezydenta G. Busha
  • Psy wojny
  • Do USA przez "zielona granice" - do trzech razy sztuka
  • Zabezpieczyc sie przed terrorystycznym atakiem jadrowym
  • Jeszcze o filmie Pasja
  • Portret Ameryki w liczbach
  • Refleksje po wreczeniu Polonusow
  • Szkola Prezydentow
  • Spor o Pasje
  • Nieudana wizyta
  • Od Iowa do Bialego Domu
  • Bush i gastarbaiterzy
  • Co nas czeka w 2004 roku?
  • 9/8/2003
  • 9/1/2003
  • 8/25/2003
  •  
    posluchaj
    power play
    kadr dnia
     Polska - Australia 1:2
      powieksz

    Doma
    Golf Mill Ford
    PACT
    Anna Makeup Artist
    Omega Business Center
    Przed Mikrofonem
    Express
    Fakty Chicago
    STV USA
    Victor Studio
    Polonia
    gdzieByles.com
    informacjeUSA.com
    fotogalerie
     
    designed by Magdalena Migasiuk .......................... developed by 4Webpage.com
    Pytania i sugestie prosze przesylac na adres: webmaster@wietrzneradio.com

    .......................... all rights reserved to wietrzne radio © 2008 ..........................
    zalecana przegladarka: Internet Explorer 6 lub lepsza

     

    dodaj do ulubionych