Wybory prezydenckie na Białorusi

09 Sierpnia 2020

Opozycyjna kandydatka na prezydenta Białorusi Swiatłana Cichanouska oddała głos w wyborach. Do jednego z mińskich lokali wyborczych przyszło kilkuset jej zwolenników. Zgromadzeni powitali Swiatłanę Cichanouską brawami. Po oddaniu głosu kandydatka powiedziała dziennikarzom, że ma nadzieję na sprawiedliwe podsumowanie wyborów i spokój po ogłoszeniu ich wyników. Powtórzyła, że nie chce na Białorusi rozlewu krwi. Media poinformowały, że z Białorusi wyjechała jej bliska współpracowniczka Wieranika Capkała. Wcześniej kraj opuścił jej mąż - Walery Capkała, którego mimo złożenia wymaganej liczby podpisów poparcia nie dopuszczono do udziału w wyborach. Prezydent Alaksandr Łukaszenka po głosowaniu powiedział dziennikarzom, że nie będzie represji wobec opozycjonistek, gdyż - jak się wyraził - aktywistki "nie są nic warte". Centralna Komisja Wyborcza poinformowała, że wybory prezydenckie są ważne. Już w południe frekwencja przekroczyła 50 procent. Według danych z 14:00 zagłosowało nieco ponad 65 procent uprawnionych. Przed wieloma lokalami wyborczymi w białoruskiej stolicy ustawiły się długie kolejki chętnych do głosowania.

Dodaj komentarz

Powrót