Stolica Polski oddała hołd powstańcom warszawskim

01 Sierpnia 2020

Rozpalenie ogniska pamięci na Kopcu Powstania Warszawskiego na Czerniakowie zakończyło obchody 76. rocznicy powstańczego zrywu. Ognisko zostało zapalone ogniem przyniesionym z warszawskiego Grobu Nieznanego Żołnierza przez sztafetę pokoleń, czyli m.in. harcerzy i strażników miejskich. Głównym akcentem obchodów był hold oddany powstańcom warszawskim pod pomnikiem Gloria Victis na Powązkach wojskowych, dokładnie o 17.00, w godzinę "W". Biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek w słowie poprzedzającym modlitwę w intencji powstańców, zaakcentował, że zgromadzeni przy powstańczych mogiłach "nie przyszli, aby płakać, ale by wyśpiewać Bogu pieśń wdzięczności za tych, którzy na ołtarzu Ojczyzny złożyli swoje zdrowie i życie". Mówił, że "u stóp pomnika Gloria Victis oddajemy cześć pokonanym, ale niezwyciężonym". Podkreślił, że podobnie jak Powstańcy, niezwyciężona pozostała także stolica. "Warszawa została zburzona, lecz nie zniszczona"- mówił. Jak podkreślił, wierność wartościom oraz powstańczy duch i determinacja pozwoliły Warszawie odrodzić się "jak feniks z popiołów". W uroczystości przy pomniku Gloria Victis uczestniczyli przedstawiciele władz m.in. prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki, a także weterani walk z 1944 roku. Po modlitwie za poległych w Powstaniu Warszawskim w towarzystwie powstańców złożyli oni wieńce pod pomnikiem Gloria Victis, który upamiętnia żołnierzy Armii Krajowej, którzy zginęli podczas Powstania Warszawskiego i okupacji niemieckiej. Wcześniej prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki oraz Marszałek Sejmu Elżbieta Witek złożyli kwiaty na grobie generała Antoniego Chruściela "Montera" na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach. Generał Chruściel "Monter" był dowódcą Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej oraz dowódcą Powstania Warszawskiego. W godzinę "W" na warszawskim rondzie Dmowskiego i na wielu innych rondach w Warszawie zgromadziły się tłumy warszawiaków, by oddać hołd powstańcom warszawskim. O 17.00 w stolicy odezwały się syreny, zamarł ruch uliczny. Na Placu Zamkowym utworzono żywy znak Polski Walczącej. Obchody 76. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego rozpoczęło złożenie kwiatów przy tablicy upamiętniającej podpisanie przez pułkownika Antoniego Chruściela "Montera" rozkazu rozpoczęcia Powstania. Kwiaty złożono na ulicy Filtrowej, przy dawnej siedzibie konspiracyjnej Okręgu Warszawskiego AK. Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, mówił podczas uroczystości, że pamięć o Powstaniu Warszawskim jest fundamentem, na którym wznosimy naszą tożsamość. "Powstanie Warszawskie jest jednym z najważniejszych elementów kształtujących i budujących nasz polski kod kulturowy. Bez Powstania Warszawskiego nie można zrozumieć współczesnych dziejów Polski" - podkreślał. Jan Józef Kasprzyk. Przy pomniku „Mokotów Walczący 1944” oddano hołd cywilom i powstańcom poległym w tej dzielnicy. Jej mieszkańcy wspominali wybuch i przebieg powstańczego zrywu warszawiaków. Mokotów to jedna z dzielnic najbardziej doświadczonych w powstaniu. Przy pomniku upamiętniającym toczone tam walki złożono wieńce, zapalono znicze i wspólnie odśpiewano „Marsz Mokotowa” - hymn walczącej dzielnicy. Pomnik „Mokotów Walczący 1944” zlokalizowany jest w parku im. gen. Gustawa Orlicz-Dreszera. Podczas Powstania Warszawskiego funkcjonował tam tymczasowy cmentarz poległych żołnierzy i ludności cywilnej. Prezydent Andrzej Duda, składając kwiaty przed pomnikiem ofiar likwidacji Szpitala Wolskiego, powiedział, że miejsce to jest świadectwem wielkiego cierpienia mieszkańców Woli, ale również wielkiego bohaterstwa i oddania pacjentom szpitala. Pomnik upamiętnia zamordowanie personelu i pacjentów Szpitala Wolskiego, a także Szpitala Świętego Łazarza. 5 sierpnia 1944 roku dokonały tego oddziały SS w odpowiedzi na wybuch powstania. Prezydent powiedział, że lekarze wykazali się bohaterską odwagą, bo wiedzieli, czym może zakończyć się pozostanie przy chorych. O bohaterskiej postawie personelu szpitala świadczy fakt, że nie opuścili setek chorych nawet po otrzymaniu ostrzeżenia najpierw od powstańców, a potem od samych Niemców. Według prezydenta Powstanie Warszawskie było wyrazem woli odzyskania niepodległego państwa. "Powstanie było wielką tragedią, ale jednocześnie pięknym pokazem bohaterstwa mieszkańców Warszawy. Miasto stanęło przeciw niemieckiemu najeźdźcy i ci słabo uzbrojeni młodzi ludzie zdecydowali się walczyć, bo chcieli wolności, chcieli odetchnąć, chcieli powrotu do normalności" - powiedział prezydent Duda dodając, że warto pamiętać o bohaterstwie 63 dni Powstania Warszawskiego. . Premier Mateusz Morawiecki złożył kwiaty pod tablicą pamiątkową w Muzeum Powstania Warszawskiego, poświęconą prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, i pod dzwonem generała Antoniego Chruściela „Montera”, dowódcy Powstania, Premier mówił, że celem Powstania Warszawskiego było odzyskanie wolności, a w sierpniu 1944 roku w Warszawie trudno było sobie wyobrazić inną decyzję, niż rozpoczęcie walki z okupantem. Zauważył, że mieszkańcy stolicy, a w szczególności młodzież nie wyobrażali sobie bezczynnego czekania na rozstrzygnięcie losów miasta. Powstańczy zryw upamiętnili także wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin oraz minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. Złożyli oni kwiaty przed pomnikiem upamiętniającym dowódców obrony elektrowni na Powiślu. Wicepremier Jacek Sasin podkreślił, że pamięć o przeszłości jest ważna dla budowania tożsamości. "Świat się zmienia, zmienia się Europa, następuje globalizacja, ale to nie znaczy, że mamy zatracić naszą tożsamość. Tę tożsamość buduje pamięć o Powstaniu Warszawskim, ale budują także takie wydarzenia, jak to w którym dziś uczestniczymy" - mówił wicepremier Jacek Sasin. Według niego powstanie, które wybuchło w Warszawie było zbiorowym poświęceniem, na które składały się czyny pojedynczych ludzi i mniejszych grup. Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak powiedział, że powstańcy bez wahania włączali się do walki o wolność. Jego zdaniem był to efekt systemu wychowawczego, który wpoił młodym ludziom patriotyzm i miłość ojczyzny. "Nie było żadnego znaku zapytania w 1944 roku dla mieszkańców Warszawy, żeby stanąć do walki o ojczyznę, o wolność. Tak zostali wychowani, tak zostali ukształtowani" - mówił szef MON. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował w mediach społecznościowych o tym, że dziś zmarł Józef Wiłkomirski ps. "Szłom", jeden z powstańców, którzy 76 lat temu ruszyli do walki z niemieckim okupantem. Późnym wieczorem w Parku Wolności przy Muzeum Powstania Warszawskiego odbył się tradycyjny koncert "Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki".. Jego uczestnicy wspólnie wykonywali piosenki powstańcze. Słuchali też wspomnień uczestników walk. Na koncercie byli obecni m.in. prezydent Andrzej Duda oraz wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński. Koncert 'Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki" odbywał się zwykle na Placu Piłsudskiego, ale w tym roku, w związku z pandemią, przeniesiono go do Parku wolności i ograniczono liczbę uczestników. Powstanie Warszawskie wybuchło 76 lat temu, 1 sierpnia 1944 roku, o 17.00. Było największym zrywem niepodległościowym Armii Krajowej i największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. Bój o wyzwolenie stolicy miał trwać kilka dni, powstańcy bronili się jednak znacznie dłużej. Do walki włączyli się mieszkańcy Warszawy, harcerze, a nawet dzieci, które roznosiły meldunki i pomagały w budowaniu barykad. Przez 63 dni znacznie słabiej uzbrojeni od Niemców polscy żołnierze walczyli o każdy dom i każdy metr ziemi. Niektóre budynki wielokrotnie przechodziły z rąk do rąk. Powstanie zakończyło się kapitulacją. Nie osiągnęło celu wojskowego, ani politycznego. Jednak do dziś jest dla Polaków symbolem męstwa i niezłomnej walki o wolność. W świadomości społecznej bywa uważane za powstanie narodowe.

 

Dodaj komentarz

Powrót