Turcja zaatakowała prawie 200 celów w kurdyjskiej części Syrii

10 Października 2019

Niemal 200 celów w kurdyjskiej części Syrii zostało zaatakowanych w ostatnich godzinach przez tureckie wojsko. Takie informacje podaje sztab armii w Ankarze. Generałowie twierdzą, że udało się osiągnąć pierwsze z zamierzonych celów, choć nie wiadomo dokładnie, co oznacza takie określenie. Kurdowie tymczasem apelują do świata o pomoc. Od wczorajszego popołudnia turecka armia atakuje kurdyjskie cele po drugiej stronie granicy, a wieczorem czołgi przekroczyły granicę i wjechały do Syrii. Turcja twierdzi, że zaatakowała co najmniej 181 celów. Operacja militarna w Syrii ma według słów tureckiego prezydenta służyć “wyeliminowaniu terrorystów” za których Turcja uważa zarówno nielicznych już bojowników ISIS jak i Kurdów, oraz stworzeniu w tym miejscu strefy buforowej i przesiedleniu tam uchodźców. Kurdowie twierdzą jednak, że większość pocisków spada na tereny cywilne. Według miejscowych mediów, liczba zabitych w trwających kilkanaście godzin atakach waha się od 8-15, a większość ofiar to cywile. Wiele osób jest też rannych. “Po ostrzale rejonu Ras al Ain przyjęliśmy do szpitala 10 osób, a dwie z nich są w stanie krytycznym. Z każdą godziną jednak liczba rannych rośnie” - mówił kurdyjskim mediom dr Farhan Eissa ze szpitala w mieście Hasaka. Tureckie pociski miały też trafić w jedno z więzień, gdzie byli przetrzymywani schwytani wcześniej przez Kurdów dżihadyści z ISIS, pochodzący z 60 krajów. Nie wiadomo, jaki jest ich los. Cały czas też w kierunku irackiego Kurdystanu uciekają tysiące rodzin z dziećmi. Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża alarmuje, że walki mogą doprowadzić do ucieczki z domów nawet 300 tysięcy osób. Do ofensywy dochodzi w kilkadziesiąt godzin po tym, jak amerykański prezydent Donald Trump podjął szeroko krytykowaną obecnie decyzję o wycofaniu z Syrii wojsk USA. Do tej pory to właśnie żołnierze Stanów Zjednoczonych chronili Kurdów przed atakami Turcji. Kurdowie mieli kluczową rolę w pokonaniu tzw. Państwa Islamskiego w Syrii. Rozpoczęcie tureckiej ofensywy w Syrii potępiła już większość krajów Bliskiego Wschodu, w tym Kuwejt, Bahrajn, Egipt, Zjednoczone Emiraty Arabskie czy Irak.

Dodaj komentarz

Powrót