W Moskwie policja zatrzymała ponad 420 osób

12 Czerwca 2019

W Moskwie policja zatrzymała ponad 400 uczestników pokojowej demonstracji. Według różnych danych od 1200 do 2000 osób protestowało przeciwko samowoli funkcjonariuszy organów ścigania i w obronie więźniów politycznych. Protest zorganizowano w związku z zatrzymaniem reportera portalu „Meduza”. Iwan Gołunow został bezpodstawnie oskarżony o posiadanie dużych ilości narkotyków. Dzięki kilkudniowej akcji tysięcy dziennikarzy, intelektualistów i artystów został oczyszczony z zarzutów i zwolniony z domowego aresztu. Protestujący wyszli na ulice, aby zażądać pociągnięcia do odpowiedzialności karnej policjantów, którzy podrzucili Iwanowi Gołunowi narkotyki. Domagali się także przeprowadzenia śledztwa i ujawnienia zleceniodawcy prowokacji zorganizowanej przeciwko reporterowi „Meduzy”. Uczestnicy demonstracji podkreślali, że Gołunowa uratowała przed sfałszowanym procesem i wieloletnim pobytem w łagrze solidarność środowiska dziennikarskiego. Tłumaczyli, że taką solidarność trzeba okazywać wszystkim więźniom politycznym. „Widzimy, że jeśli jesteśmy zdecydowani, to oni pasują. Trzeba więc dalej działać. Jeśli naciśniemy, żeby oni odeszli, to odejdą” - mówili demonstranci. Policjanci otaczający miejsce zbiórki demonstrantów ogłosili przez megafony, że zgromadzenie jest nielegalne i od pierwszych minut zatrzymywali protestujących, odprowadzając ich do zakratowanych autobusów. Tłum wykrzykiwał hasła: „Zatrzymać terror policji”, „Hańba” i „To jest nasze miasto”. Wśród zatrzymanych są między innymi dziennikarze: „Meduzy”, Reutera, „Kommiersanta” i telewizji „Deszcz”.

Dodaj komentarz

Powrót