Johnson: Brexit do końca października ale niekoniecznie bez umowy!

12 Czerwca 2019

Brexit do końca października, niekoniecznie bez umowy - to główny punkt programu wyborczego Borisa Johnsona, faworyta do objęcia stanowiska szefa Partii Konserwatywnej. Były burmistrz Londynu, prezentujący się jako zwolennik twardego kursu przedstawił dziś swój program. Boris Johnson mówił, że zablokowanie brexitu spotka się z karą ze strony wyborców. "Po trzech latach i dwóch terminach, których nie dotrzymaliśmy, musimy opuścić Unię 31 października" - mówił polityk, dodając, że Królestwo musi to zrobić na lepszych warunkach niż te, jakie znalazły się w porozumieniu z Unią wynegocjowanym przez odchodzącą premier Theresę May. "Umowę, którą parlament odrzucił już trzy razy" - przypomniał Boris Johnson, który był jedną z twarzy kampanii referendalnej zachęcającej Brytyjczyków do opuszczenia Wspólnoty. Jednocześnie jednak polityk podkreślił, że jego priorytetem nie jest wariant twardego brexitu. Przyznał, że to rozwiązanie mogłoby wiązać się z trudnościami. "Wyjaśniam, że nie chcę brexitu bez umowy. I nie sądzę, że tak to się skończy. Ale jest rozsądne, by przygotować się na taki scenariusz - na serio i z werwą" - podkreślał polityk. W przeszłości eurosceptyczne skrzydło Torysów oskarżało otoczenie premier May, że nie rozważa tak naprawdę scenariusza twardego wyjścia. Boris Johnson podkreślił wagę sektora publicznego i wsparcia ze strony państwa, mówiąc, że są one tak samo istotne jak przedsiębiorczość i wolny rynek, któremu z kolei zagraża - jego zdaniem - lewicowa opozycja pod przewodnictwem Jeremy'ego Corbyna. W wyścigu o fotel szefa Partii Konserwatywnej, a więc także premiera Królestwa, bierze udział dziesięciu kandydatów. Dziś swą przemowę programową ma jeszcze wygłosić Sajid Javid, szef MSW. Zwycięzcę wyścigu powinniśmy poznać pod koniec lipca.

Dodaj komentarz

Powrót