Chiny: 11 osób zginęło na skutek ataku szaleńca

13 Września 2018

11 ofiar śmiertelnych i 44 osoby ranne - to ostateczny bilans wczorajszego incydentu, do którego doszło w miejscowości Minshui w południowych Chinach. Późnym wieczorem mężczyzna kierujący samochodem typu SUV wjechał w tłum ludzi na jednym z miejskich placów. Sprawca ataku twierdzi, że w ten sposób wziął odwet na chińskim społeczeństwie. Po wjechaniu w tłum ludzi autem mężczyzna atakował przechodniów nożem i łopatą. Policja zatrzymała i zidentyfikowała sprawcę. To 54-letni Chińczyk Yang Zanyun, który wcześniej wielokrotnie był skazywany na więzienie za podpalenia, handel narkotykami i rozboje. W informacjach chińskich mediów nie ma wzmianki o tym, czy incydent został zakwalifikowany jako akt terroru. W 2013 roku w najbardziej reprezentacyjnej części Pekinu - pod Bramą Niebiańskiego Spokoju - rozpędzony samochód wjechał w turystów. Zginęło wówczas 5 osób, a policja oskarżyła o przeprowadzenie zamachu islamskich separatystów. W ostatnich latach w Chinach dochodziło do wielu incydentów z użyciem siły, kiedy osoby niezrównoważone psychicznie chciały w taki sposób odegrać się na społeczeństwie za przeżyte, ich zdaniem, krzywdy. 

Dodaj komentarz

Powrót