Tomasz Arabski zeznaje przed komisją ds. Amber Gold

10 Września 2018

Tomasz Arabski twierdzi, że premier Donald Tusk nie obiecywał synowi, iż nie będzie komisji śledczej w sprawie Amber Gold. Tomasz Arabski, były szef Komitetu Politycznego Rady Ministrów, składa zeznania przed sejmową komisją śledczą. O rozmowie, w której premier Tusk miał obiecać, że nie będzie komisji, mówił w jednym z wywiadów prasowych jego syn, Michał. Pytała o to przewodnicząca komisji, Małgorzata Wassermann z Prawa i Sprawiedliwości. Świadek odpowiedział, że nie uczestniczył w takiej rozmowie i, w jego ocenie, nigdy się ona nie odbyła. Tomasz Arabski zeznał też, że na przełomie maja i czerwca 2012 roku zapoznał się z notatką Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, dotyczącą Amber Gold. Dodał, że o treści tej notatki rozmawiał z ówczesnym ministrem spraw wewnętrznych, Jackiem Cichockim. Jak podkreślił świadek, z notatką ostrzegającą przed działaniami spółki i adresowaną do premiera zapoznał się jako osoba upoważniona przez szefa rządu. Dodał, że zapytał ministra Cichockiego o ocenę zawartych w niej informacji i o to, jakie rekomendacje przedstawi premierowi. Po tej rozmowie upewniłem się, że minister Cichocki jest w kontakcie z szefem ABW, generałem Krzysztofem Bondarykiem, jak i z ministrami z Ministerstwa Finansów - powiedział Tomasz Arabski. Spółka Amber Gold powstała w 2009 roku i miała inwestować pieniądze klientów w złoto oraz inne kruszce, oferując oprocentowanie wyższe od lokat bankowych. Firma od początku swojej działalności nie płaciła podatków i nie składała deklaracji podatkowych. W 2011 roku przejęła trzy linie lotnicze i na ich podstawie stworzyła przewoźnika OLT Express. Firma założona przez Marcina P. okazała się jednak piramidą finansową. W sierpniu 2012 roku ogłosiła upadłość. Oszukała niemal 19 tysięcy klientów na kwotę ponad 850 milionów złotych.

Dodaj komentarz

Powrót