Peter Madsen nie przyznaje się do zabicia Kim Wall

08 Marca 2018

Duński przedsiębiorca Peter Madsen podtrzymał wcześniejsze twierdzenie, że śmierć szwedzkiej dziennikarki Kim Wall była następstwem wypadku. W Kopenhadze ruszył proces w tej sprawie. Przesłuchiwany przez prokuratora duński wynalazca oznajmił, że 10 sierpnia na jego łodzi podwodnej, nie doszło do morderstwa. Madsen twierdzi, że Kim Wall poniosła śmierć na skutek nagłego podciśnienia po zamknięciu włazu do łodzi. Przedsiębiorca potwierdził, że wiedział o problemach technicznych okrętu, dlatego przyznał się, że winny jest zaniedbania. Wcześniej prokurator Jacob Buch-Jepsen podczas odczytywania aktu oskarżenia ujawnił, że technicy w trakcie śledztwa znaleźli ślady krwi Kim Wall, zarówno w łodzi podwodnej, jak i na twarzy Madsena, zaraz po jego aresztowaniu. Według biegłych psychologów, duński wynalazca posiada narcystyczno-psychopatyczne cechy osobowości. Nieznana jest bezpośrednia przyczyna śmierci szwedzkiej dziennikarki. Na ciele Kim Wall odnaleziono rany cięte oraz ślady wskazujące na uduszenie. Kolejna rozprawa odbędzie się 21 marca.

Dodaj komentarz

Powrót