Donald Trump krytykuje policjantów z Florydy

27 Lutego 2018

Donald Trump ostro skrytykował policjantów, którzy jego zdaniem, nie wykazali się odwagą podczas niedawnej strzelaniny w szkole na Florydzie. Amerykański prezydent wyraził przekonanie, że gdyby on znalazł się w miejscy tragedii to interweniowałby nawet gołymi rękami. Funkcjonariusz, który pozostał na zewnątrz budynku podczas strzelaniny uznał oskarżenia za bezpodstawne. Donald Trump określił zachowanie kilku policjantów z Parkland mianem „odrażającego”. Prezydent USA wskazał na doniesienia, że jeden z funkcjonariuszy przez 4 minuty nie wszedł do szkoły gdzie trwała strzelanina a trzech pozostałych również z tym zwlekało. „Nigdy nie wiemy jak się zachowamy dopóki nie zostaniemy poddani próbie. Jestem jednak przekonany, że ja wbiegłbym do środka nawet bez broni. Tak zachowałaby się większość z nas” - mówił Donald Trump podczas spotkania z gubernatorami. Wcześniej amerykański prezydent nazwał zachowanie policjanta tchórzostwem. Gubernator Florydy Rick Scott powołał komisje, która ma ocenić działanie policji z Parkland, w szczególności Scotta Petersona, który jako pierwszy przybył na miejsce. Funkcjonariusz stanowczo odrzuca zarzuty twierdząc, że pozostał na zewnątrz ponieważ był przekonany, że napastnik wyszedł na boisko. Według adwokata Petersona, takie były pierwsze meldunki wysyłane przez policyjne krótkofalówki. Prawnik wyraził też przekonanie, że funkcjonariusz zostanie oczyszczony z zarzutów. 

Dodaj komentarz

Powrót