Na K2 trwa samotny atak szczytowy Denisa Urubki

25 Lutego 2018

Baza pod K2 nie ma kontaktu z Denisem Urubką. Himalaista wczoraj po śniadaniu samotnie i bez poinformowania uczestników oraz kierownictwa wyprawy rozpoczął próbę ataku szczytowego. Z obserwacji z bazy wynika, że ostatnią noc spędził na wysokości około 6 tysięcy metrów i dziś ruszył wyżej - mówi szef Programu Polski Himalaizm Zimowy. Zdaniem Janusza Majera Denis Urubko może dzisiaj dojść do namiotu numer trzy, w którym kilka dni temu nocował razem z Adamem Bieleckim, na wysokości 7200 metrów. Tymczasem do położonego niżej namiotu numer dwa zamierzają dzisiaj dotrzeć Marek Chmielarski i Artur Małek. W razie powodzenia, jutro mają szansę dotrzeć do namiotu na wysokości 7200 i sprawdzić czy jest w nim obecny Denis Urubko. Janusz Majer zwrócił uwagę, że według zasad, które przyjął himalaista, zima w górach wysokich trwa od początku grudnia do końca lutego. Stąd samotna próba przed końcem miesiąca. "Denis Urubko od dłuższego czasu wykazywał swój własny pomysł na zdobywanie K2. Może to spowodowało tę niesubordynację" - przypuszcza szef Programu. Od poniedziałku prognozowana jest fatalna pogoda. Wiatr będzie wiał nawet 70 kilometrów na godzinę. Denis Urubko miał obywatelstwo radzieckie, a następnie kazachskie. Od 2013 ma obywatelstwo rosyjskie i od 2015 polskie. Od wielu lat mieszka we Włoszech. Do udziału w narodowej wyprawie na K2 został zaproszony przez jej kierownika Krzysztofa Wielickiego.

Dodaj komentarz

Powrót