Donald Trump opowiada się za ograniczeniem w przyznawaniu broni

20 Lutego 2018

Donald Trump popiera wysiłki wielu środowisk, które mają zmusić polityków do zmiany prawa w sprawie ograniczenia dostępu do broni w Stanach Zjednoczonych. To pierwsze tak zdecydowane stanowisko prezydenta po ubiegłotygodniowej masakrze w szkole na Florydzie, w której zginęło 17 osób. Wcześniej prezydent kilkakrotnie unikał odpowiedzi na pytania dziennikarzy, czy w USA jego zdaniem powinny zmienić się przepisy, dotyczące zbyt łatwego dostępu do broni. Oskarżony o dokonanie strzelaniny w szkole 19-letni Nikolas Cruz, rok temu legalnie kupił karabin z którego w zeszłą środę otworzył ogień do ludzi. Nad wprowadzeniem nowego prawa Donald Trump rozmawiał z republikańskim Senatorem Johnem Cornynem, który wcześniej propozycje na ten temat przedstawiał demokratom. W myśl nowych przepisów wzmocniony ma zostać federalny system sprawdzania osób, chcących zakupić pistolet czy karabin. Maja być one weryfikowane przede wszystkim pod kątem niekaralności oraz stanu zdrowia psychicznego. Biały Dom po październikowej masakrze w Las Vegas, w której zginęło blisko 60 osób, rozważał wprowadzenie ograniczenia zakupu karabinów szybkostrzelnych. W tym przypadku nie zostały jednak podjęte żadne działania za strony administracji prezydenckiej. Natomiast od Florydy po wiele innych części USA trwają protesty uczniów, którzy w taki sposób chcą zmusić polityków do skutecznego działania do ograniczenia do broni. Krytykują również tych decydentów, którzy podczas kampanii wspierani są przez Narodowe Stowarzyszenie Strzeleckie Ameryki. 

Dodaj komentarz

Powrót