Stanowisko Yad Vashem ws. słów Morawieckiego

19 Lutego 2018

Izraelski Instytut Yad Vashem w oficjalnym oświadczeniu odniósł się do sobotniej wypowiedzi premiera Morawieckiego, tłumaczącego polskie stanowisko w sprawie ustawy o IPN. Szef polskiego rządu pytany przez izraelskiego dziennikarza o karną odpowiedzialność za mówienie o udziale Polaków w niemieckich zbrodniach, stwierdził, że na mocy nowelizacji ustawy o IPN nie będzie kar za mówienie "że byli <>, tak samo jak byli sprawcy żydowscy, sprawcy rosyjscy czy ukraińscy, a nie tylko niemieccy". Redaktor naczelny Studiów Yad Vashem David Silberklang zarzucił premierowi Morawieckiemu, że postawił w jednym rzędzie ofiary, które popełniły zbrodnie, bo były do tego zmuszone i ludzi, którzy zrobili to z własnej woli. "Porównywanie w jakikolwiek sposób ofiar Holokaustu, nawet jeśli zrobiły coś by ratować swoje życie, bo byli skazani na śmierć, do ludzi którzy z własnej woli sami zdecydowali by uczestniczyć w prześladowaniu i mordowaniu niewinnych, jest po prostu oburzający." Słowa polskiego premiera padły w odpowiedzi na pytanie izraelskiego dziennikarza, który oświadczył, że "wiele osób z jego rodziny zginęło, ponieważ donieśli na nich do gestapo Polacy" i chciał wiedzieć, czy mówienie o tym byłoby w Polsce karalne w świetle nowej ustawy o IPN.

Dodaj komentarz

Powrót