Gubernator Florydy domaga się dymisji szefa FBI

17 Lutego 2018

Gubernator Florydy wezwał szefa FBI, by podał się do dymisji. Rick Scott (fot.) zarzucił mu bezczynność w sprawie Nikolasa Cruza, sprawcy środowej masakry w jednej ze szkół w pobliżu Miami. W ciągu ostatnich lat do organów bezpieczeństwa złożono około 20 skarg na nastolatka. Zdaniem cytowanego przez CNN sąsiada Nikolasa Cruza policja przynajmniej 40 razy odwiedzała dom przyszłego mordercy. 5 stycznia osoba blisko z nim związana związana przekazała do Federalnego Biura Śledczego informacje dotyczące psychopatycznych skłonności Nikolasa Cruza i jego chęci dokonania masakry w jednej ze szkół. Jak się okazało informacje te nie dotarły nawet do biura terenowego FBI w stolicy stanu - Miami. Fakty te, zdaniem gubernatora Florydy, dowodzą całkowitej pasywności służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo obywateli. "Odmowa podjęcia jakichkolwiek działań wobec mordercy jest nie do zaakceptowania. Dzielny człowiek przekazał informacje do FBI. A FBI je zignorowało" - podkreślił Rick Scott
Również zdaniem republikańskiego senatora z Florydy Marco Rubio "agencja całkowicie zawiodła rodziny 17 ofiar". Dyrektor FBI Christopher Wray zapewnił, że w Biurze trwa wewnętrzne dochodzenie mające wyjaśnić przyczynę zaniedbań. Do masakry doszło w środę jednym z liceów w Parkland na Florydzie, około godziny drogi od Miami. Zginęło w niej 17 osób, 14 znajduje się w szpitalu, stan pięciu jest krytyczny. Jej sprawcą był 19-letni Nikolas Cruz, uczeń zwolniony dyscyplinarnie ze szkoły. W czwartek morderca usłyszał 17 zarzutów morderstwa z premedytacją. 

Dodaj komentarz

Powrót