Dziś tzw. tłusty czwartek, rozpoczyna się ostatni tydzień karnawału

08 Lutego 2018

Przypadający dziś tzw. tłusty czwartek otwiera ostatni tydzień karnawału. W tradycji chrześcijańskiej jest to ostatni czwartek przed Wielkim Postem, który zaczyna się w Środę Popielcową - 14 lutego. Chętnie kultywowanym zwyczajem tłustego czwartku jest jedzenie pączków, faworków i słodkich racuchów. Pączki, popularne w Polsce od XVI wieku, były znane już w starożytnym Rzymie. Te drożdżowe kule smażone na głębokim oleju, spożywano wtedy podczas obchodów przełomu zimowo-wiosennego. Dawniej były nadziewane słoniną, boczkiem i mięsem. Dopiero potem pojawiła się ich słodka wersja, prawdopodobnie zapożyczona z kuchni arabskiej. Współcześnie pączki najczęściej są nadziewane marmoladą wieloowocową lub konfiturą różaną. Popularne są także z likierem, budyniem, czekoladą a nawet twarogiem. W dawnych czasach w niektórych z nich można było znaleźć migdał lub orzech włoski, co było wróżbą życiowego szczęścia. Pączki i racuchy podawano na stołach mieszczańskich w Polsce już w XVI wieku. Jak długa i silna jest w naszym kraju tradycja jedzenia pączków, świadczy dziennikarski zapis z 1900 roku. Felietonista "Czasu" odnotował wtedy, że gdyby "zsypać w jedno miejsce pączki usmażone w tłusty czwartek we lwowskich cukierniach i kuchniach, powstałby stos wyższy, niż tatrzańskie szczyty". Według historyka i etnografa Zygmunta Glogera, ostatni czwartek karnawału został nazwany tłustym od sycących i kalorycznych potraw spożywanych w czasie biesiadowania. Zarówno lud wiejski, jak i szlachta, w ten sposób chcieli przygotować się na sześciotygodniowy post, zakazujący hucznych zabaw, wesel i posiłków mięsnych. W dawnej Polsce tłusty czwartek rozpoczynał cały tłusty tydzień, podczas którego bawiono się aż do "ostatków", czyli wtorku przed Popielcem. Na stołach królowały wówczas suto kraszone potrawy, między innymi, mięsa, pierożki i kapusta ze skwarkami. Po domach chodził tak zwany "zapust", dziwacznie przystrojony konik w towarzystwie dwóch oryginalnie ubranych osobników. Do ich obowiązków należało między innymi wypraszanie biesiadników z karczmy o północy przed Środą Popielcową. Popularne do dziś jest staropolskie przysłowie: "Powiedział Bartek, że dziś tłusty czwartek, a Bartkowa uwierzyła, dobrych pączków nasmażyła". 

Dodaj komentarz

Powrót