Izrael: Policja chce postawić zarzuty premierowi Netanjahu

07 Lutego 2018

Izraelska policja chce postawić zarzuty korupcji premierowi Benjaminowi Netanjahu. Ma to być efekt wielomiesięcznego dochodzenia. Nie wiadomo na razie, czy sprawa trafi do sądu. Sam premier twierdzi, że to próba obalenia rządu i spisek jego przeciwników politycznych. Według izraelskich mediów, wieczorem wysocy rangą funkcjonariusze zaangażowani w sprawę uznali na nadzwyczajnym spotkaniu, że są dowody, by postawić premierowi zarzuty korupcji. Gdy to formalnie nastąpi, policja przekaże sprawę prokuratorowi generalnemu, a ten zdecyduje, czy wnieść sprawę do sądu. Chodzi o domniemaną korupcję, fałszerstwa i złamanie zasad zaufania społecznego. Policja uważa, że Netanjahu przyjmował drogie prezenty od jednego z biznesmenów, w tym cygara i szampan. Podejrzewa się też, że w zamian za pozytywne materiały o premierze Netanjahu, właściciel jednej z najpopularniejszych w Izraelu gazet miał ułatwiony dostęp do koncesji na kasyna. W ostatnim czasie izraelska policja kilkakrotnie przesłuchiwała izraelskiego premiera w jego rezydencji w Jerozolimie. Sam premier umieścił wieczorem na Facebook’u film, w którym twierdzi, że jest niewinny. “Jestem pewien, że na końcu całej sprawy władza sądownicza dojdzie do prostego wniosku, że nic w tej sprawie nie ma” - powiedział Netanjahu. Wcześniej sugerował, że jest to spisek lewicy oraz prawicowych rywali, którzy wspólnie chcą pozbawić go stanowiska. Benjamin Netanjahu sprawuje funkcję premiera Izraela nieprzerwanie od 12 lat. Według izraelskiego prawa, gdyby został oskarżony, nie musi rezygnować z urzędu. Jeśli usłyszy zarzuty, nie będzie pierwszym izraelskim premierem, który stanąłby przed obliczem wymiaru sprawiedliwości. W ubiegłym roku na wolność wyszedł poprzednik Netanjahu na stanowisku szefa rządu Ehud Olmert. Polityk odsiedział 16 miesięcy za kratkami po tym, jak został oskarżony o korupcję.

Dodaj komentarz

Powrót