W środę decyzja ws. odwołania Ryszarda Czarneckiego

05 Lutego 2018

W środę w Parlamencie Europejskim odbędzie się głosowanie nad odwołaniem z funkcji wiceprzewodniczącego europosła PiS Ryszarda Czarneckiego. Potwierdził to po południu przewodniczący europarlamentu Antonio Tajani. Mimo że na dzisiejszą sesję plenarną nie była zaplanowana debata w tej sprawie, kilkoro europosłów zabrało głos. Przeciwna głosowaniu w sprawie odwołania Ryszarda Czarneckiego była Jadwiga Wiśniewska z PiS. Zapytała Antonio Tajaniego, czy zamierza "recenzować wszystkie wypowiedzi europosłów", które padły poza europarlamentem, domagała się też informacji, kiedy europarlament zajmie się sprawą "skandalicznych wypowiedzi Guy Verhofstadta" o marszu niepodległości w Polsce. Za odwołaniem Ryszarda Czarneckiego opowiedział się niemiecki europoseł Manfred Weber z CSU. Mówił, że nie może pełnić funkcji wiceprzewodniczącego ktoś, kto porównał europosłankę do "osób współpracujących z nazistami". Podkreślał równocześnie, że "nie będzie to głosowanie przeciwko Polsce". Mówił, że jest gotów zagłosować za "innym kandydatem z PiS". Sprawa dotyczy wypowiedzi Ryszarda Czarneckiego o Róży Thun. Europosłanka PO w materiale niemiecko-francuskiej telewizji Arte powiedziała o sytuacji w Polsce za rządów PiS: "Jak tak dalej pójdzie, w Polsce nastanie dyktatura (...). Jak się raz zniszczy demokrację i wolność, to nie wiem, jak to odbudować". Ryszard Czarnecki skomentował te słowa w rozmowie z portalem niezależna.pl. Jak powiedział: "Podczas II wojny światowej mieliśmy szmalcowników (...), a dzisiaj mamy Różę von Thun und Hohenstein i niestety wpisuje się ona w pewną tradycję". Liderzy grup Parlamentu Europejskiego słowa Czarneckiego nazwali "niedopuszczalnymi i poniżającymi". By Ryszard Czarnecki został odwołany, konieczna jest większość dwóch trzecich głosów.

Dodaj komentarz

 

WieR 05.02.2018 18:09:35
Eurokomuna walczy z Polską
Powrót