NHL: Vancouver Canucks - Chicago Blackhawks 4:2

02 Lutego 2018

W lidze NHL, Chicago Blackhawks ponieśli 27. porażkę w tegorocznych rozgrywkach przegrywając na wyjeździe z Vancouver Canucks 2:4. O tym, że chicagowskim Jastrzębiom na własnym terenie wiedzie się w styczniu fatalnie kibice wiedzą doskonale. Co ciekawe, przed wczorajszym meczem Blackhawks wygrali cztery kolejne mecze na wyjeździe. Niestety ta seria zakończyła się w Vancouver. Hawks nieźle rozpoczęli. W pierwszej połowie oddali 11 strzałów na bramkę gospodarzy i w 16. minucie gry po golu Nick’a Schmaltz’a objęli prowadzenie. Po raz kolejny w tym sezonie brzemienna w skutkach okazała się druga tercja. Canucks najpierw wyrównali, po trafieniu Brendana Gaunce w 6., a później wyszli na prowadzenie po strzale Bo Horvata w 10. minucie gry. Niemal natychmiast po drugiej przerwie zdobyło się 3:1 dla Vancouver. Tym razem Antona Forsberga pokonał Daniel Sedin. Blackhawks rzucili się do huraganowych ataków. W 11. minucie, po podaniu od Duncana Keitha, kontaktową bramkę zdobył Alex DeBrincat. Kiedy wydawało się, że wyrównujący gol to tylko kwestia czasu, na 4:2 dla Canucks podwyższył na 3 minuty przed końcową syreną Brendan Gaunce. Blackhawks po raz kolejny zagrają w sobotę. Na wyjeździe zmierzą się z Calgary Flames.

ŁUKASZ DUDKA

Dodaj komentarz

Powrót