Obchody 74. rocznicy akcji bojowej "Kutschera"

01 Lutego 2018

W Alejach Ujazdowskich w Warszawie upamiętniono akcję bojową "Kutschera". 74 lata temu, 1 lutego 1944 roku żołnierze oddziału "Pegaz" (wcześniej "Agat") Armii Krajowej zastrzelili generała SS i policji na dystrykt warszawski, "kata Warszawy" - Franza Kutscherę. Przy pamiątkowym kamieniu złożono kwiaty i odmówiono modlitwę za uczestników jednej z najsłynniejszych operacji polskiego podziemia. List od premiera Mateusza Morawieckiego odczytała senator Anna Maria Anders. Szef rządu podkreślił w nim, że wyrok śmierci wykonany na "kacie Warszawy" stał się symbolem nieugiętości Polaków. Dodał, że akcja była wielkim sygnałem niezgody na okrucieństwo hitlerowskiego okupanta. "Przede wszystkim była dowodem, że pragnienia wolności i wiary w odzyskanie niepodległej ojczyzny nie zdławią prześladowania i najcięższe represje" - zaznaczył. Mateusz Morawiecki napisał też w liście, że naszym obowiązkiem jest kultywowanie pamięci o bohaterach akcji. Podkreślił, że ta operacja i stojący za nią ludzie kształtują naszą tożsamość i dziedzictwo narodowe. Jego zdaniem, jesteśmy zobowiązani do pielęgnowania wielkiego daru wolności, który nam przekazali. Szef Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Kasprzyk powiedział, że uczestnicy akcji poświęcili się w imię wyższych wartości. Przypomniał, że ryzykowali swoje zdrowie i życie, a czterech z nich zginęło, by Polska mogła się odrodzić i by Polacy w okupowanej stolicy mogli czuć się bezpiecznie. "Oni wiedzieli, że są rycerzami dobrej sprawy, że służą nie tylko niepodległości, ale i całemu światu wartości, które budowały od setek lat Europę i Polskę" - podkreślił. Po uroczystości oddano także hołd ofiarom odwetu Niemców. Za wykonanie wyroku, dzień później rozstrzelano w Alejach Ujazdowskich stu więźniów Pawiaka, a ponad dwustu zamordowano w ruinach getta warszawskiego. Wyrok śmierci na zbrodniarza wydało legalne polskie państwo podziemne, ze względu na skalę terroru, jaką wprowadził w stolicy. Od jego przybycia do Warszawy tygodniowo ginęło około 300 Polaków. Starannie przygotowana akcja "Kutschera" trwała minutę i czterdzieści sekund. Wzięło w niej udział 9 żołnierzy i 3 łączniczki. Zginęło 4 Polaków, a 2 zostało rannych. Straty niemieckie wyniosły 5 zabitych i 9 rannych. Wyrok na znienawidzonego przez mieszkańców Kutscherę wykonali: Michał Issajewicz "Miś", Bronisław Pietraszewicz "Lot" i Zdzisław Poradzki "Kruszynka".

Dodaj komentarz

Powrót