Himalaizm: Polak zdobył Nanga Parbat

29 Stycznia 2018

Tomasz Mackiewicz i Elizabeth Revol zdobyli szczyt Nanga Parbat. To dopiero drugi taki wyczyn w historii himalaizmu. Po zejściu z wierzchołka, na wysokości 8126 m n.p.m. Francuzka zauważyła, że jej kolega cierpi na ślepotę śnieżną oraz ma liczne odmrożenia twarzy, rąk i nóg. Revol zabezpieczyła Mackiewicza pod szczytem, a sama poszła po pomoc. Zdołała zejść na wysokości ok. 6000 m n.p.m. i tam spotykała Adama Bieleckiego i Denisa Urobko, którzy kilkanaście godzin wcześniej zorganizowali akcję ratunkową. „Było po prostu już za późno na to, aby uratować Tomka Mackiewicza. Choroba wysokościowa na tej wysokości prowadzi do bardzo dużego osłabienia organizmu. Człowiek jest niezdolny dalej funkcjonować” - mówi sekretarz generalny Polskiego Związku Alpinizmu Marek Wierzbowski. - „Nawet podanie leków i tlenu w takiej sytuacji nie pomoże wystarczająco, żeby osoba była w stanie wejść” - dodaje. Marek Wierzbowski zwraca uwagę, że Elizabeth Revol zawdzięcza życie zarówno swej determinacji, jak i szybkiej akcji ratunkowej. Francuzka jest w stolicy Pakistanu, Islamabadzie, a himalaiści odpoczywają i mają wrócić do bazy pod K2. Wierzbowski podkreśla, że sama akcja ratunkowa była wielkim wyzwaniem. „To są ekstremalne warunki. Jest bardzo wysoko i nie można liczyć na pomoc ze strony helikoptera. Chory nie jest w stanie poruszać się o własnych siłach i w tym momencie uratowanie jest niemożliwe, lub skrajnie trudne” - mówi Wierzbowski. Tak szybka reakcja na wydarzenia nie byłaby możliwa bez zebrania ok. 200 tysięcy złotych od darczyńców. Później w pomoc zaangażowało się także Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Na wysokości ok. 5500 m n.p.m. z pomocą ruszyli Botor i Tomala. Dotychczas 30 razy próbowano zdobyć Nanga Parbat zimą.

Dodaj komentarz

Powrót