PSL domaga się obrony dobrego imienia Polski

29 Stycznia 2018

Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz wezwał do stworzenia koalicja rządzących i opozycji w obronie dobrego imienia Polski za granicą. Jego zdaniem stworzenie przestrzeni do takiej współpracy jest polską racją stanu. Sejm w piątek uchwalił nowelizację ustawy o IPN - Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu. Zgodnie z nią każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne - będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech. Taka sama kara grozi za "rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni". Regulację ostro skrytykował izraelski premier Benjamin Netanjahu. Uznał, że nie ma podstaw do karania za takie sformułowanie, a "Holokaustowi nie można zaprzeczać". W podobnym tonie wypowiedzieli się inni izraelscy politycy, a ambasador Anna Azari mówiła, że Izrael odczytuje zmiany w prawie jako możliwość karania świadków ocalałych z Holokaustu. Podczas sobotnich obchodów 73. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz zaapelowała o zmianę nowelizacji.
Podczas konferencji w Sejmie Władysław Kosiniak-Kamysz wezwał "wszystkie środowiska polityczne do wspólnego stanowiska w tej sprawie" i mówienia na ten temat wspólnym językiem. Zaproponował też utworzenie polsko-izraelskiej grupy do spraw trudnych w celu budowy dobrych relacji i prawdy historycznej. Polsko-izraelska grupa do spraw trudnych miałaby według koncepcji PSL składać się z ekspertów i naukowców. Miałoby to być ciało doradcze dla rządów Polski i Izraela, które wyjaśniałoby różne kwestie po to, by nie dochodziło do napięć między oboma narodami, będącymi ofiarami II wojny światowej i niemieckich, nazistowskich obozów zagłady. Prezes PSL "punktem wyjścia" nazwał potwierdzenie tego, co jest w ustawie o IPN, którą w Sejmie ludowcy poparli. Według szefa ludowców wiele niedomówień może wynikać z braku przetłumaczenia ustawy na język hebrajski, gdyż nic w niej nie stoi w sprzeczności z prawdą historyczną i trzeba to po prostu lepiej wyjaśnić. Wczoraj premier Mateusz Morawiecki rozmawiał telefonicznie z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu między innymi o nowelizacji ustawy o IPN. 

Dodaj komentarz

Powrót