NHL: Chicago Blackhawks - New York Islanders 3:7

21 Stycznia 2018

W lidze NHL, Chicago Blackhawks w fatalnym stylu przegrali w sobotę z New York Islanders 3:7. Blackhawks, wypoczęci po pięciodniowych feriach zimowych zaprezentowali się fatalnie. Początek był obiecujący. W 61. sekundzie gry, po podaniu Erik’a Gustafsson’a, Patrick Kane wyprowadził Hawks na prowadzenie. Niestety jeszcze w pierwszej tercji aż trzy gole zdobyli goście. W 5. minucie, podczas Power-Play Islanders wyrównał Anthony Beauvillier, w 11. minucie trafił Jordan Eberle, a w 20. – Ryan Pullock. Tuż po pierwszej przerwie, w United Center na moment zgasło światło. Kilkadziesiąt sekund później Wyspiarze prowadzili już 4:1 po drugim golu Anthony’ego Beauvillier. Na półtorej minuty przed końcem drugiej tercji Erik Gustafsson zdobył drugiego gola dla Hawks i wydawało się, że być może nie wszystko jest jeszcze stracone. Tymczasem już w 2. minucie ostatniej części gry, po fatalnym błędzie bramkarza Hawks – Anton’a Forsberg’a, Wyspiarze zdobyli piątego gola po strzale Brocka Nelsona. Trener Quenneville wymienił Forsberg’a na Jeff’a Glass’a, ale ten szybko – w 8. i 11. minucie wpuścił dwa kolejne gole. Wcześniej, w 5. minucie gry trzeciego gola dla Blackhawks zdobył Patrick Kane. Był to osiemsetny punkt „Kanera” w jego karierze w NHL. Blackhawks zajmują odległe, 12. miejsce w Konferencji Zachodniej. Do zajmujących ostatnie premiowane awansem do Play-Offs miejsce – Colorado Avalanche, Jastrzębie tracą aż 5 punktów. W kolejnym spotkaniu, w poniedziałek, Blackhawks zagrają u siebie z Tampa Bay Lightning.

ŁUKASZ DUDKA

Dodaj komentarz

Powrót