Papież obawia się wojny nuklearnej

15 Stycznia 2018

Papież Franciszek wyruszył w 22. podróż apostolską. Celem 7-dniowej pielgrzymki są dwa kraje Ameryki Południowej: Chile i Peru. Lot potrwa niemal 16 godzin. Franciszkowi towarzyszą dziennikarze. Na początku podróży papież pozdrowił każdego z nich i wręczył zdjęcie przedstawiające chłopca z Nagasaki. Zrobiona w 1974 roku fotografia przedstawia dziecko, które niesie ciało zmarłego brata do krematorium. "Wzruszyłem się, kiedy je zobaczyłem i dlatego podpisałem je: oto skutki wojny. Postanowiłem je przedrukować i rozdawać" - powiedział papież do dziennikarzy. "Obraz przemawia mocniej niż tysiąc słów" - dodał. Papież przyznał, że boi się wybuchu konfliktu nuklearnego. "Jesteśmy na krawędzi" - powiedział. Wyraził przekonanie, że uchronić przed nim może całkowita likwidacja arsenałów jądrowych. Do stolicy Chile papież przybędzie po północy, według czasu obowiązującego w Polsce. Zostanie powitany przez prezydent Michelle Bachelet. Jutro w Santiago de Chile Franciszek odprawi mszę świętą i spotka się z osobami konsekrowanymi. W trakcie wizyty spotka się również z rdzennymi Indianami - Mapuczami, którzy walczą o odzyskanie ziem przodków. 

Dodaj komentarz

Powrót