NBA: Chicago Bulls - Detroit Pistons 107:105

14 Stycznia 2018

W lidze NBA, Chicago Bulls odnieśli wczoraj, przed własną publicznością drugie zwycięstwo z rzędu pokonując po zaciętym meczu Detroit Pistons 107:105. Kiedy w czerwcu ubiegłego roku Chicago Bulls oddali Jimmy’ego Butlera do Minnesota Timberwolves, pozyskali w zamian Kris’a Dunn’a i Zach’a Lavine’a. Ten pierwszy od początku sezonu należy do grupy najlepszych graczy Bulls, ten drugi, po raz pierwszy wybiegł na parkiet w spotkaniu z Pistons. Wszystko przez kontuzję wiązadła krzyżowego przedniego lewego kolana, które LaVine zerwał 11 miesięcy temu grając, co ciekawe przeciwko Detroit. LaVine rozegrał tylko 19 minut, ale w pierwszym występie po tak długiej przerwie spisał się całkiem nieźle zdobywając 14 punktów. Konfrontacja z Pistons była niesłychanie zacięta. Prowadzenie w całym meczu zmieniało się aż 23 razy. Siedmiokrotnie na tablicy wyników widniał remis. Po raz ostatni prowadzenie zmieniło się, kiedy na minutę i 8 sekund przed końcem meczu obsłużony przez Krisa Dunna Lauri Markkanen trafił z odległości 17 stóp. W ostatniej minucie gry, cztery kolejne rzuty Pistons były albo niecelne, albo blokowali je gracze Chicago. Bykom, którzy również nie grzeszyli skutecznością, udało się dowieźć przewagę do końcowej syreny. Najskuteczniejszym graczem Bulls był Lauri Markkanen – zdobywca 19 punktów. Bulls zagrają po raz kolejny w poniedziałek. W United Center zagrają wtedy z Miami Heat.

ŁUKASZ DUDKA

Dodaj komentarz

Powrót