Zima paraliżuje Stany Zjednoczone

05 Stycznia 2018

Wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych zmaga się z ostrą zimą. Niskie temperatury, śnieg i wiatr spowodowały śmierć kilkunastu osób, doprowadziły do paraliżu komunikacyjnego i zamknięcia szkół. Początek roku przyniósł Ameryce rekordowe mrozy. W Minnesocie i Nebrasce temperatura spadła poniżej minus 30 stopni Celsjusza. Przez ostatnie dwa dni przez wschodnie stany przechodził niż baryczny zwany bombą cyklonową. Spowodował sztormy i opady śniegu wzdłuż całego wybrzeża Atlantyku - od Florydy po Maine. W Nowej Anglii wiatr dochodzący do 100 kilometrów na godzinę wywołał falę powodziową, dziesiątki tysięcy domów zostało pozbawionych prądu. Wczoraj w wielu stanach zamknięte były szkoły, zawieszono też połączenia lotnicze z Nowego Jorku i Bostonu. Ponieważ bomba cyklonowa opuściła już Stany Zjednoczone, dziś lotniska zostały ponownie otwarte. Nad Amerykę nadciągnęła jednak fala arktycznego zimna. Nawet w południowych stanach temperatura spadnie dzisiejszej nocy poniżej minus 10 stopni Celsjusza. Na północy USA temperatura odczuwalna uwzględniająca efekt wiatru i wilgotności powietrza spadnie do minus 30 stopni. Silne mrozy w Stanach Zjednoczonych utrzymają się do przyszłego tygodnia.

Dodaj komentarz

Powrót