Nie ma porozumienia lekarzy rezydentów z ministrem Radziwiłłem

05 Stycznia 2018

Podczas rozmów ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła z lekarzami rezydentami, nie doszło do porozumienia. Protestujący nadal domagają się zwiększenia nakładów na służbę zdrowia do 6 procent PKB, w ciągu 5 lat. Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł powiedział po spotkaniu, że przedstawił rezydentom deklarację, iż rząd zrobi wszystko co w jego mocy, by wzrost środków na służbę zdrowia był szybszy niż zadekretowany w ustawie, ale jednocześnie zależny od wskaźników gospodarczych. Miał też- jak przyznał- inne propozycje wychodzące naprzeciw żądaniom rezydentów, m.in. dotyczące ich sytuacji. Miałoby m.in. powstać przy resorcie zdrowia ciało ich reprezentujące. Minister poinformował, że rezydenci uznali, że skoro co do pieniędzy nie doszło do porozumienia, dalszych rozmów nie będzie. Zdaniem Konstantego Radziwiłła, że strony rezydentów nie było woli porozumienia. "Jest to dla mnie zaskakujące i przykre" - powiedział minister. Wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL Jarosław Biliński powiedział, że jest rozczarowany spotkaniem. Zdaniem rezydentów, strona rządowa nie była do rozmów przygotowana. "Nie została spełniona podstawowa zasada punktu negocjacyjnego, czyli nie ma konkretyzacji tego punktu. To jest jak obiecanie komuś czegoś, powiedzenie: może będzie, może nie będzie. Zobaczymy"- mówił przedstawiciel rezydentów. Spotkanie było związane z wypowiedzeniem przez część lekarzy klauzuli opt-out, która pozwalała im na pracę powyżej 48 godzin tygodniowo. Według różnych stron konfliktu, niepodpisanych klauzul jest od około trzech i pół tysiąca do 5 tysięcy. Protestujący lekarze rezydenci domagają się wzrostu nakładów na ochronę zdrowia i podwyżek płac. Podwyżki są realizowane od lipca, a 1 stycznia weszła w życie ustawa stopniowo zwiększająca wydatki na zdrowie do 6 procent PKB w 2025 roku.

Dodaj komentarz

Powrót