USA: Dwumilionowy tłum na Times Square; prezydent na Florydzie

02 Stycznia 2018

Dwa miliony osób przywitały Nowy Rok na Times Squere. Tłum w Nowym Jorku świętował przy temperaturze blisko 13 stopni poniżej zera. Była to najmroźniejsza noc sylwestrowa w tym mieście od 100 lat. Natomiast Donald Trump tradycyjnie witał Nowy Rok w swoim w prywatnym klubie w West Palm Beach na Florydzie. Po raz pierwszy imprezę noworoczną urządzał jako zaprzysiężony prezydent Stanów Zjednoczonych. Imprezie w Nowym Jorku towarzyszyły wzmocnione środki bezpieczeństwa. Zamknięto ponad 20 ulic, ustawiono barykady i ciężarówki z piachem. Z policjantami pracowały psy wyspecjalizowane w wykrywaniu ładunków wybuchowych. Uczestnicy zabawy musieli przejść podwójną kontrolę bezpieczeństwa. Po raz pierwszy policja zajęła stanowiska także w pobliskich hotelach i restauracjach - taką decyzję podjęto po październikowym zamachu w Las Vegas, gdy mężczyzna z okna pokoju hotelowego otworzył ogień do tłumu. Zabił wówczas 58 osób. Na Times Square zużyto 1,3 tysiąca kilogramów konfetti i 25 tysięcy balonów. Kulę, która opadając tradycyjnie odlicza ostatnie sekundy starego roku, uruchomili w tym roku burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio i Tarana Burke - przewodnicząca ruchu #MeToo. Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump z małżonką Melanią świętowali tradycyjnie przyjście Nowego Roku w prywatnym klubie na Florydzie. Członkowie klubu za wstęp musieli zapłacić 600 dolarów, a ich goście 750 dolarów. Media podkreślają, że ceny biletów wzrosły w porównaniu do ubiegłego roku, kiedy trzeba było zapłacić odpowiednio - 525 dolarów i 575 dolarów. Na twitterze Donald Trump złożył życzenia szczęśliwego Nowego Roku swoim przyjaciołom, sprzymierzeńcom, ale także wrogom, "hejterom" oraz "bardzo nieuczciwym" mediom fałszującym informacje. 

Dodaj komentarz

Powrót