NBA: Washington Wizards - Chicago Bulls 114:110

01 Stycznia 2018

W ostatnim spotkaniu w 2017 roku, Chicago Bulls po zaciętej końcówce, przegrali na wyjeździe z Washington Wizards 110:114. Brzmi to paradoksalnie, ale niedzielny mecz w Washingtonie był dokładnie taki, jakie chcieliby w tym sezonie oglądać włodarze Chicago Bulls. Byki zagrali bardzo dobre, spotkanie, walczyli do ostatnich minut i... minimalnie przegrali. Podopiecznie Freda Hoiberga prowadzili przez większą część gry. Gospodarze dwukrotnie – w pierwszej i trzeciej kwarcie doprowadzali do wyrównania, ale Bulls natychmiast uciekali na kilkupunktową odległość. Mecz nabrał rumieńców w ostatniej ćwiartce, kiedy to przez 10 minut obie drużyny szły "łeb w łeb". Na 54 sekundy przed końcem, po celnym rzucie Krisa Dunna Bulls prowadzili 110:107. Niestety od tego momentu punktowali już tylko gospodarze. W ostatnich 30 sekundach pudłowali kolejno Justin Holiday, Kris Dunn i Nikola Mirotić. Najskuteczniejszym graczem Chicago był Nikola Mirotić, który w ciągu 28 minut spędzonych na parkiecie zdobył 21 punktów. Wracający po kontuzji kolana Kriss Dunn zanotował Double Double. Marcin Gortat skończył zawody z dorobkiem 8 punktów i 5 zbiórek. Miał też 1 asystę i 1 blok oraz 3 straty. Po raz pierwszy od grudnia 2014 roku Bulls wygrali w zakończonym wczoraj miesiącu 10 meczów. Koszykarze z Wietrznego Miasta po raz kolejny wyjdą na parkiet w środę. W United Center podejmą wtedy Toronto Raptors.

ŁUKASZ DUDKA

Dodaj komentarz

Powrót