NHL: Vancouver Canucks - Chicago Blackhawks 5:2

29 Grudnia 2017

W lidze NHL, Chicago Blackhawks przegrali wczoraj wyjazdowe spotkanie z Vancouver Canucks 2:5. Była to trzecia z rzędu porażka Czarnych Jastrzębi. Najbardziej martwi jednak to, że Canucks wloką się w ogonie tabeli Konferencji Zachodniej i do czwartkowego meczu podeszli z bagażem czterech kolejnych porażek. W konfrontacji z Blackhawks wyglądali jednak fenomenalnie. Zabójcza okazała się linia Vanek-Boeser – Gagner odpowiedzialna za wszystkie pięć bramek gospodarzy. Canucks, a konkretnie Sam Ganger, otworzyli wynik meczu w 8. minucie pierwszej tercji, kilka sekund po zakończeniu własnego power play. Blackhawks wyrównali w 12. minucie. Nick Schmaltz wykorzystał podanie Patrick’a Kane’a i zdobył swoją siódmą bramkę w tym sezonie. W drugiej tercji Jastrzębie nie wykorzystali trzech power-plays. W 13. minucie gola zdobyli za to gospodarze po strzale Tomas’a Vanek’a. W ostatniej części gry, zamiast ataku Blackhawks oglądaliśmy pokaz siły gospodarzy. Po trafieniach Gagner’a w 2., Vanek’a w 17. i Brock’a Boeser’a w 19. minucie zrobiło się 5:1 dla Canucks. Wynik meczu, na 8 sekund przed końcową syreną ustalił po solowej akcji Ryan Hartman. Całkiem niezły mecz rozegrał w bramce Chicago Anton Forsberg. Niestety otrzymał minimalne wsparcie od kolegów z drużyny. Kolejny mecz Blackhawks rozegrają już dziś. Na wyjeździe zmierzą się z przedostatnią ekipą Konferencji Zachodniej – Edmonton Oilers.

ŁUKASZ DUDKA

Dodaj komentarz

Powrót